Nastroje rynkowe pozostają prowzrostowe, pomimo podtrzymania ryzyka geopolitycznego. Po wygaszeniu ryzyka „inwazji USA na Grenlandię” Trump zagroził cłami Korei Płd. wskazując, iż źle wypełnia ona wcześniejsze ustalenia handlowe. Pozostajemy więc w modus operandi prezydenta USA, gdzie niespodziewane decyzje i groźby są powszechne, ale wydaje się, że znajdują one coraz mniejsze odbicie w realnym ryzyku rynkowym, a traktowane są po prostu jako sposób prowadzenia „polityki”.
Na samych rynkach obserwujemy podtrzymanie lekkiej słabości USD przed decyzją Fedu. Powell najpewniej nie ogłosi zmiany stóp, ale zwyczajowo liczyć będziemy mogli na emocjonalną reakcję Trumpa, gdyż „stopy są zbyt wysokie”.
Na rynku krajowych aktywów obserwujemy kontynuację wzrostów GPW oraz coraz mocniejszy kurs PLN głównie wobec USD.
Na FX sporo mówi się również o potencjalnej interwencji BoJ na rynku japońskiego jena, gdzie wedle źródeł rynkowych sama komunikacja BoJ–Fed spowodowała zauważalny spadek notowań USD/JPY.
Na szerokim rynku uwaga inwestorów skierowana jest również na sezon wynikowy w USA, gdzie wydaje się, iż inwestorzy podzielają optymizm w zakresie publikacji kwartalnych spółek z grupy Mag7.