WIG20 wzrósł o 2,42 procent przy obrocie zbliżonym do 2,43 miliarda złotych, gdy indeks szerokiego rynku WIG zyskał 2,29 procent przy 2,87 miliarda złotych, co oznacza, iż zwyżkę można uznać za potwierdzoną aktywnością rynku. Na plan pierwszy wybiła się dziś spółka Orlen, która zyskała 6,12 procent zbierając 574 miliony złotych obrotu. Po przeciwnej stronie grały akcje KGHM, które przeceniono o 2,00 procent przy niemal 423 milionach złotych obrotu. Trzecim najmocniej granym walorem były akcje PKO BP, które zyskały 3,23 procent przy 326 milionach złotych obrotu. Niemniej, oddech rynku był jednoznacznie pozytywny i tylko w WIG20 zwyżkowało 18 spółek, gdy na całym rynku wzrosty zanotowało 58 procent spółek przy 28 procent przecenionych i 14 procent bez zmiany ceny. Z perspektywy analizy technicznej sesja czwartkowa skończyła się pełnym sukcesem popytu. Wykres WIG20 wybił się górą z konsolidacji, której symbolicznym granicami były poziomy 3300 pkt. i 3200 pkt., czym zbudował potencjał zwyżki o szerokość układu. W praktyce, sesja stała się zaproszeniem do pozycjonowania się rynku pod spotkanie WIG20 z rejonem 3400 pkt. W istocie, spoglądanie w rejon 3400 pkt. wymusza też banalny fakt, iż indeks szybuje na poziomach najwyższych od 2008 roku, więc oporów trzeba szukać w naprawdę odległej przeszłości. Historia podpowiada, iż w takim położeniu rolę barier technicznych przejmują bariery psychologiczne, z których pierwszą jest właśnie rejon 3400 pkt. Prognozując przyszłe zachowanie rynku w oparciu o wykres WIG20 nie warto jednak tracić z pola uwagi faktu, iż dzisiejszy optymizm jest w części pochodną zachowania giełd bazowych i umocnienia złotego, więc rynek pozostanie wrażliwy na otoczenie, które nie zawsze zechce grać scenariusze pozwalające na proste poprawianie rekordów w Warszawie.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.