Reklama

Optymistyczne sygnały z rynku pracy w USA

Nastroje inwestorów w Nowym Jorku kształtowały lepsze od oczekiwanych informacje o sytuacji na rynku pracy. W styczniu zlikwidowano mniej etatów, niż wskazywały prognozy ekonomistów, co uznano za sygnał poprawiającej się koniunktury gospodarczej.

Publikacja: 06.03.2010 01:45

Optymistyczne sygnały z rynku pracy w USA

Foto: GG Parkiet

Na notowania producentów surowców (m.in. Alcoa) pozytywnie przełożyły się wzrosty cen podstawowych metali. Drożały też akcje AmericanExpress i Caterpillara.

Dla giełd europejskich, poza wieściami z USA, duże znaczenie miały informacje o wsparciu dla Grecji przygotowywanym przez państwa Unii Europejskiej. Indeks Stoxx Europe 600 zyskał w piątek 1,6 proc. Drożały spółki wydobywcze z Rio Tinto na czele.

Na giełdzie londyńskiej akcje Prudentialu, największego brytyjskiego ubezpieczyciela, drożały po informacji, że powiększyła się liczba instytucji gotowych gwarantować emisję akcji. Pieniądze ze sprzedaży walorów są potrzebne na sfinansowanie kupna azjatyckiego biznesu AIG. Papiery Allied Irish Banks zyskiwały kilkanaście procent, gdyż wielu inwestorów wierzyło, iż firma wzmocni się kapitałowo bez konieczności emisji akcji.

We Frankfurcie wyróżniał się lotniczy przewoźnik Air Berlin, gdyż w lutym odnotował wzrost liczby pasażerów. W górę szły też notowania Deutsche Banku, który mimo obniżki ratingu nie spodziewa się finansowych konsekwencji tej decyzji. W Paryżu drożały akcje ArcelorMittal, światowego lidera w produkcji stali.

Tokijski Nikkei 225 ma za sobą najlepszy tydzień w tym roku. Zyskał 2,4 proc., a w piątek 2 proc. Głównym powodem było osłabienie jena na fali spekulacji, że Bank Japonii nadal będzie łagodził politykę pieniężną. 3,3 proc. w górę poszedł kurs akcji Canona, producenta kamer. Walory Sony podrożały o 3,4 proc. Obie firmy znaczną część przychodów generują w USA i zyskują, kiedy jen słabnie wobec waluty amerykańskiej.

Reklama
Reklama

Baryłka ropy naftowej (dostawy kwietniowe) w Nowym Jorku drożała nawet do 82,07 dolara. O 17.15 naszego czasu ropa kosztowała tam 81,84 USD (+1,64 USD), a w Londynie gatunek Brent wyceniano na 80,24 USD (+1,75 USD). Miedź drożała po obu stronach Atlantyku, gdyż inwestorzy grali pod wzrost popytu na ten metal.

Jednocześnie w ostatnich trzech dniach odnotowano spadek zapasów. Dostawy majowe w Nowym Jorku poszły w górę o ponad 1 proc., co oznaczało wówczas (8.42 czasu londyńskiego) tygodniową zwyżkę o 4,1 proc. Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę miedzi o 17.15 naszego czasu trzeba było zapłacić 7590 dolarów (+193 USD). Analitycy liczą na dalszą zwyżkę cen w przyszłym tygodniu.

Także na rynku złota zanosi się na ruch w górę. Inwestorzy, zdaniem specjalistów, mają kupować ten kruszec w obawie przed skutkami zadłużenia państw w Europie. W piątek złoto na rynku spot (dostawy natychmiastowe) drożało o 7 USD do 1139 dolarów.

Giełda
Miesiąc w równowadze
Giełda
Wyboista droga byków do zwycięstwa
Giełda
Wyższy CIT dla banków, co teraz?
Giełda
Długi weekend w USA trwa
Giełda
Wycofane maluchy
Giełda
Lekkie spadki na początek dnia. Banki w centrum uwagi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama