Reklama

Złego wrażenia z poprzedniego tygodnia nie udało się zatrzeć

Mimo optymistycznego początku tygodnia nie udało się w ostatnich dniach zatrzeć negatywnego wrażenia, jakie na rynkach finansowych pozostawiły pierwsze dni maja. Co więcej, można wskazać kolejne sygnały zachęcające do coraz większej ostrożności

Publikacja: 15.05.2010 02:15

Złego wrażenia z poprzedniego tygodnia nie udało się zatrzeć

Foto: GG Parkiet

Chodzi między innymi o postępującą słabość rynku obligacji korporacyjnych, których kursy wcześniej mocno się trzymały, ale teraz zaczynają odczuwać konsekwencje obaw o przyszłość gospodarek i związanej z tym większej niechęci do ryzyka. Pierwszy raz w tym roku miesięczna zmiana cen tego rodzaju obligacji stała się ujemna.

Wymowny jest brak reakcji kursu euro na plan pomocowy dla państw mających problemy z finansami publicznymi. Widać wyraźnie, że ta grupa inwestorów jest przekonana, iż nie uda się tych problemów przezwyciężyć bez poniesienia sporych kosztów - albo związanych z zaciskaniem pasa w postaci cięcia wydatków budżetowych, albo z nadmierną inflacją.

Symptomatyczny był również, pierwszy w tym roku, tygodniowy napływ kapitału do globalnych funduszy pieniężnych. Wyrazem odwrotu od ryzyka na rynkach akcji Starego Kontynentu było ogromne zainteresowanie instrumentami indeksowymi ETF związanymi z niemieckim rynkiem.Warto odnotować pierwszy od marca 2009 r. odpływ kapitałów z funduszy obligacji na świecie. Na krótką metę zwiększyło to zainteresowanie funduszami akcji. Można się jednak obawiać o trwałość tego zjawiska w warunkach zagrożenia negatywnym wpływem walki z problemami fiskalnymi na wzrost gospodarczy.

W konsekwencji tydzień na warszawskiej giełdzie zakończył się zwyżką, która nie przekroczyła jednak połowy długiej czarnej świecy z pierwszego majowego tygodnia. Podobnie zachował się kurs złotego. Koszyk złożony po połowie z euro i dolara, choć w ciągu tygodnia był poniżej 3,57 zł, zakończył go nieco powyżej tego poziomu. Tym samym wsparcie w połowie długiej białej świecy z pierwszego tygodnia maja zostało obronione. Zatem głosy o powrocie naszego pieniądza do trendu wzrostowego wydają się przedwczesne.

Inwestorzy na naszym parkiecie wyraźnie liczą na powtórkę scenariusza z wcześniejszych korekt trwających od kilkunastu miesięcy zwyżek. Indeks WIG, 21 sesji od ustanowienia ostatniego szczytu, jest prawie dokładnie w tym samym miejscu, w jakim był podczas uśrednionych ruchów po ustanowieniu górek w czerwcu, sierpniu i październiku 2009 r. oraz styczniu 2010 r.

Reklama
Reklama

Powielenie tej ścieżki powinno przynieść dalsze stopniowe zwyżki. Z takim wzorcowym scenariuszem będzie należało konfrontować faktyczne zachowanie naszego rynku akcji w kolejnych dniach. Jeśli będzie miał problemy z sukcesywnym ruchem w górę (tak jak sugerowałby to wspomniany wzorzec), zwiększać się będzie ryzyko trwalszego powrotu gorszych nastrojów na warszawski parkiet.

Giełda
Tydzień w konsolidacji
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Giełda
Słabość amerykańskiego rynku rzutuje na pozostałe
Giełda
WIG20 kończy tydzień na plusie
Giełda
Biotechnologia czeka na impuls
Giełda
Wzrost awersji do ryzyka
Giełda
Na GPW tym razem bez fajerwerków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama