Reklama
Rozwiń
Reklama

Trzy wnioski z lekcji historii

Nowy rok rozpoczął się od kolejnego tąpnięcia cen akcji w Chinach, jednego z najsłabszych w historii otwarć na giełdach krajów rozwiniętych oraz – ostatnio – od fali wyprzedaży akcji kluczowych globalnych banków.
Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao

Foto: Archiwum

Chiny straciły w styczniu 100 mld dolarów rezerw walutowych, co oznacza – w mało prawdopodobnym scenariuszu, że ucieczka kapitału będzie cały czas trwała w podobnym tempie – że środków do obrony kursu juana wystarczy im jeszcze na 2 lata i 8 miesięcy. Jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało Shanghai Composite porusza się cały czas ścieżką WIG-u z lat 1993–1994 (współczynnik korelacji od początku 2014 roku na poziomie 0,97!). Najwyraźniej panika na rynku zdominowanym przez detalicznych inwestorów wygląda zwykle podobnie. Gdyby tak miało być nadal, to chiński indeks powinien złapać grunt pod nogami w połowie lutego, a ostateczne dno bessy ustanowić w maju/czerwcu (odpowiednik dołka na WIG-u ze stycznia–marca 1995, gdy zbankrutował bank Barings).

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama