Grupa Arctic Paper ma za sobą trudny rok, w którym mierzyła się z niekorzystnym otoczeniem rynkowym, które miało negatywne przełożenie na wyniki finansowe obu głównych segmentów produkcyjnych – papieru i celulozy. Głównym wyzwaniem był niski popyt na głównych rynkach zbytu w segmencie papieru, wywierając presję na ceny. Dodatkowo, wysokie ceny surowca w segmencie celulozy ciążyły na rentowności. Pogarszające się perspektywy wynikowe w połączeniu ze wzrostem wskaźników zadłużenia sprawiły, że w 2025 r. zarząd Arctica po raz pierwszy od 2020 r. nie wypłacił dywidendy, pozostawiając cały zeszłoroczny zysk w spółce. W efekcie akcje Arctica w  2025 r. zniżkowały o blisko 50 proc., schodząc pod koniec grudnia do poziomu około 8 zł.  Tak nisko nie były wyceniane od blisko czterech lat. W ostatnich tygodniach notowania nieco odbiły, ale z najnowszych rekomendacji biur maklerskich wynika, że obecna wycena jest adekwatna do aktualnej sytuacji spółki.– Branża znajduje się obecnie w trudnej sytuacji z uwagi na osłabiony popyt oraz nadwyżkę mocy produkcyjnych na rynku. Arctic Paper jest silnie skoncentrowana na papierze graficznym, który – poza obecną słabością popytu wywierającą presję cenową – w dłuższym terminie obarczony jest także prognozowanym strukturalnym spadkiem popytu. Konkurenci ograniczają moce produkcyjne, co powinno częściowo wspierać otoczenie rynkowe, jednak w naszej opinii skala tych redukcji jest niewystarczająca, aby – przy powyższych uwarunkowaniach – umożliwić istotną odbudowę marż  – wyjaśnia Alicja Marcinkiewicz, analityczka BM PKO BP. Jakby tego było mało, branża zmaga się z napływem tańszego papieru z kierunków azjatyckich. Dodatkowymi wyzwaniami były odbijające w IV kwartale ceny celulozy liściastej, której zakupy stanowią jeden z głównych składników kosztów segmentu papieru. W niekorzystnym położeniu znalazła się również spółka zależna Rottneros, produkująca celulozę iglastą. – Negatywnie wpływają na nią osłabiający się dolar (trend, który naszym zdaniem utrzyma się w 2026 r.) oraz wysokie ceny drewna na rynku szwedzkim. Większość konkurentów Arctic Paper funkcjonuje w modelu integracji poziomej (surowiec drzewny – celuloza – papier), natomiast w przypadku Arctic Paper celuloza produkowana przez Rottneros w ograniczonym stopniu jest wykorzystywana wewnętrznie. Również naturalny hedging w obecnym otoczeniu rynkowym w praktyce nie działa – zwraca uwagę ekspertka. Wskazuje również na wciąż niską dywersyfikację produktową spółki względem konkurencji. – Arctic Paper podejmuje działania w tym obszarze, rozwijając produkcję papieru opakowaniowego oraz tacek, jednak na razie segment ten ma ograniczony udział w przychodach. Doceniamy wdrażane działania oszczędnościowe, jednak nie oczekujemy, aby w najbliższym czasie otoczenie rynkowe było dla spółki wyraźnie wspierające – zauważa.