Zgodnie z opublikowanym wczoraj prospektem emisyjnym, zapisy potrwają od 15 do 19 kwietnia i będą przyjmowane przez Dom Maklerski BZ WBK. Wejście na GPW zaplanowano na okolice 5 maja.
Oferta publiczna obejmuje prawie 4,93 mln walorów nowej emisji, stanowiących 33 proc. kapitału spółki po podwyższeniu. Obecnie 98 proc. akcji KSG Agro należy do ICD Investments – firmy zarejestrowanej w Szwajcarii, która w całości należy do Sergieja Kasjanowa.
KSG Agro, którego głównym obszarem działalności jest uprawa zbóż i roślin oleistych, pieniądze pozyskane od giełdowych inwestorów wykorzysta m.in. na powiększenie terenów upraw, kapitał obrotowy oraz zakup elewatora za około 6 mln dolarów.
– Nasze kluczowe cele to powiększenie areału upraw z 33,7 tys. do 150 tys. ha do 2016 r., osiągnięcie wzrostu działu warzyw w dochodach spółki z 2?do 10 proc. w 2015 r., a także podwojenie efektywności produkcyjnej ziemi uprawnej do 2015 r. – dodaje Sergiej Mazin, dyrektor operacyjny KSG Agro.
Władze ukraińskiej spółki podkreślają, że przez pierwsze lata po wejściu na giełdę nie będą rekomendować wypłaty dywidendy.
– Chodzi o najbliższe trzy– pięć lat. W tym czasie cały wypracowany zysk chcemy przeznaczyć na rozwój firmy – zaznacza Sergiej Kasjanow, przewodniczący rady dyrektorów i główny akcjonariusz KSG Agro.
Spółka kusi polskich inwestorów optymistycznymi prognozami. W 2011 r. planuje podwoić zysk netto do 20 mln dolarów, przy obrotach wynoszących 27 mln dolarów. Taki wynik będzie możliwy m.in. dzięki zwiększeniu banku ziemi i rekordowym cenom surowców rolnych, jakie zaobserwowano w pierwszym kwartale tego roku.
Dla firmy pozytywny był już rok ubiegły. Zysk netto grupy wyniósł wówczas około 10 mln dolarów i był cztery razy wyższy niż w roku 2009. W 2010 r. przychody grupy wyniosły 15,6 mln dolarów, co oznacza wzrost o 13 proc.
KSG Agro będzie szóstą spółką z Ukrainy notowaną na rynku głównym GPW. Cztery z pięciu spółek, które już weszły na parkiet, działają w branży spożywczej. W kolejce na giełdę stoją następne firmy, m.in. Industrial Milk Company.
– Polska giełda jest obecnie symbolem aktywów i możliwości. Nic więc dziwnego, że nie tylko my, ale także kilka innych ukraińskich przedsiębiorstw właśnie tu planuje swój giełdowy debiut. Pod uwagę braliśmy także giełdę londyńską, ale ostatecznie pojawimy się w Warszawie – mówi Kasjanow.