Reklama

Polkomtel i P4 myślą o partnerstwie

Infrastrukturalne partnerstwo dwóch operatorów jest możliwe. Polkomtel spodziewa się zysku podobnego do ubiegłorocznego

Aktualizacja: 23.02.2017 14:00 Publikacja: 09.09.2011 06:47

Jarosław Bauc, prezes Polkomtelu, nie wykluczył możliwości zakupu spółki P4, właściciela sieci Play, przez jego firmę lub innego dużego operatora. – Skala działalności P4 ogranicza możliwość jego przejęcia przez któregokolwiek z dużych operatorów. Nie mówię, że nie byłoby to możliwe, bo wymaga to dokładnych analiz i określenia wspólnych rynków dla obu firm – powiedział Bauc.

Na razie Polkomtel i P4 mogą zacieśnić więzy poprzez infrastrukturalne partnerstwo, podobne do tego, jakie zawarły Centertel, operator sieci Orange, z PTC (T-Mobile), licząc na oszczędności idące w setki milionów złotych. – Jestem zwolennikiem partnerstwa infrastrukturalnego. To trend światowy. Rozmawialiśmy o tym wstępnie, niezobowiązująco, z prezesem P4 – poinformował Bauc. Joergen Bang-Jensen, prezes P4, nie chciał komentować tej informacji. – Jesteśmy zwolennikami współpracy infrastrukturalnej, czego przykładem jest nasza umowa o roamingu krajowym z Polkomtelem – powiedział.

Polkomtel czeka na zmianę właściciela. Spartan Capital Holdings, spółka należąca do Zygmunta Solorza-Żaka, wystąpiła już do UOKiK o zgodę na jego zakup. – Moim zdaniem nie ma żadnych przeszkód, aby UOKiK wyraził zgodę. Przeanalizowanych zostało około 30 rynków, na których działają obie grupy, i nie wykazały one zagrożeń dla konsumentów – mówił prezes Bauc.

Spartan ma zapłacić za Polkomtel 15,1 mld złotych w gotówce. Większość to będą kredyty. – Sama transakcja przejęcia nie dotknie spółki. W jaki sposób wpłynie na nasz bilans w przyszłości, dopiero się okaże – powiedział Bauc. Zdaniem prawnika specjalizującego się w obsłudze przejęć można się spodziewać, że po transakcji Spartan i Polkomtel połączą się i w ten sposób operator weźmie na siebie zaciągnięty dług.

Bauc pytany, ile maksymalnie mogłoby wynieść zadłużenie firmy, odpowiedział – Myślę, że nasza spółka ma dość duże możliwości lewarowania się, z których do tej pory nie korzystała. Na podstawie danych o rynku szacuję, że zadłużenie na poziomie trzy-, czterokrotności rocznej EBITDA oceniane byłoby jako „normalne". Obecnie wynosi około 0,5-krotności EBITDA. To oznacza, że spółka mogłaby zwiększyć dług do około 12 mld zł.

Reklama
Reklama

Prezes uniknął bezpośredniej odpowiedzi na pytanie, czy spółka przygotowuje się do obsługi tak dużego zadłużenia. – Nie prowadzimy żadnych projektów, których celem byłaby integracja z grupą Zygmunta Solorza-Żaka. Oczywiście, w spółce trwają prace analityczne, które mają na celu przygotowanie podstaw pod ewentualną przyszłą ścisłą współpracę. Na razie nie wdrażamy żadnych zmian – powiedział.

Według niego tegoroczny zysk netto spółki będzie zbliżony do ubiegłorocznego.

[email protected]

Firmy
Niewiadów rozpycha się w zbrojeniach
Firmy
Niewiadów warty 2 mld zł. Ma nową umowę na amunicję artyleryjską
Firmy
MSCI pokazało wyniki lutowej rewizji. Dwie spółki z GPW na liście
Firmy
Mikołaj Raczyński, PFR: Giełda wciąż jest jedną z opcji dla WB Electronics
Firmy
Co może czekać InPost?
Firmy
Codzienna „Rzeczpospolita” z wygodną dostawą InPost
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama