Reklama
Rozwiń
Reklama

Atak na Syrię nie będzie oznaczać naftowego Armagedonu

Surowce › Plan mający zapobiec interwencji w Syrii mógł doprowadzić do ogromnych zmian na światowym rynku ropy. Sama wojna, jeśli się nie rozleje, wpłynie jednak na rynek w małym stopniu.
Hubert Kozieł

Hubert Kozieł

Foto: Archiwum

Przedstawiciele Białego Domu kontaktowali się w ostatnich dniach z ekspertami od rynku naftowego, konsultując z nimi wpływ ataku na Syrię na ceny ropy. Według nieoficjalnych informacji, uznano podczas tych rozmów, że sytuacja nie będzie na tyle dramatyczna, by USA  miały uruchomić swoje strategiczne rezerwy surowca. W piątek było widać zresztą oznaki spadku napięcia na rynku. Po tym jak brytyjski parlament zablokował rządowi Davida Camerona możliwość uczestnictwa w wojnie, cena ropy gatunku Brent spadła poniżej 115 USD za baryłkę.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama