Budzi to obawy, że dojdzie do tego także w Polsce. – Nie chcemy zamykać całkowicie gospodarki tak długo, jak to będzie możliwe – powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki.
Niemcy, największa europejska gospodarka, w środę ogłosiły wprowadzenie nowych restrykcji, które media nazwały „lockdownem w wersji light". W miejscach publicznych będą mogli wspólnie przebywać członkowie tylko dwóch gospodarstw domowych i w maksymalnej liczbie dziesięciu osób. Teatry, opery, sale koncertowe, kina, parki rozrywki powinny być zamknięte od 2 do co najmniej 30 listopada. Zakazane będą imprezy rozrywkowe i rekreacyjne. Zamknięte mają być m.in. restauracje, bary, kluby, dyskoteki i puby. W ciągu ostatniej doby w Niemczech zarejestrowano 16,8 tys. nowych zakażeń, najwięcej od początku pandemii.