REKLAMA
REKLAMA

Technologie

ABW: Polak i Chińczyk z zarzutami szpiegostwa na rzecz Chin

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała pracownika Orange Polska i polskiego oddziału chińskiego koncernu Huawei. Podejrzewa szpiegostwo na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej.
Foto: Fotorzepa, Darek Golik

ABW zatrzymała we wtorek Polaka i Chińczyka, którym stawia się zarzut współpracy z chińskimi służbami specjalnymi – informuje TVP Info. Zatrzymanym postawiono zarzuty z art. 130 ust. 1 dotyczącego szpiegostwa przeciwko RP. Z materiałów ABW wynika, że obaj działali na rzecz chińskich służb specjalnych. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia – podaje stacja.

Z informacji TVP Info wynika, że mężczyźni nie przyznają się do winy i odmawiają składania wyjaśnień.

Polak to Piotr D., były wysoki rangą oficer ABW, pracujący ostatnio dla Orange Polska. Chińczyk zaś to posługujący się językiem polskim Weijing W., jeden z dyrektorów polskiego oddziału Huawei.

Jak się dowiadujemy, Piotr D., pracujący dla Orange Polska od 2017 r., był zatrudniony w tej firmie na stanowisku eksperta. Zajmował się współpracą ze Związkiem Banków Polskich i odpowiadał za system tekstowych wiadomości alarmowych. ABW nie przeprowadziła przeszukań w Orange.

TVP Info podaje również, że ABW „weszła do Urzędu Komunikacji Elektronicznej" oraz przeszukała siedzibę polskiego oddziału Huawei oraz biura Orange.

- ABW nie weszła do UKE. Nie było żadnej kontroli w naszym urzędzie – zdementował o godz. 10.45 w piątek Martin Stysiak, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Aresztowania to efekt czwartkowej decyzji Sądu Rejonowego w Warszawie. Wcześniej, we wtorek obaj mężczyźni zostali zatrzymani w wyniku nakazu zatrzymania wydanego przez Mazowiecki Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Wtedy też funkcjonariusze ABW wkroczyli równocześnie do domów obu podejrzanych. Oficerowie kontrwywiadu zabezpieczyli też dokumenty i dane elektroniczne w siedzibach firmy Huawei, UKE oraz Orange - czytamy.

Kapitan Piotr D. był funkcjonariuszem ABW do roku 2011. W Agencji był wiceszefem Departamentu ds. Bezpieczeństwa Teleinformatycznego oraz doradcą ówczesnego szefa tej służby specjalnej gen. Krzysztofa Bondaryka. Jego odejście wiązano z tzw. infoaferą – dotyczącą korupcji przy rządowych przetargach informatycznych – ale nigdy nie postawiono mu w związku z tym zarzutów.

Piotr D. miał dostęp do kluczowych informacji, w tym funkcjonowania SŁR, czyli Sieci Łączności Rządowej. To wewnętrzny system pozwalający na tajne przekazywanie informacji najważniejszym osobom w państwie. Po odejściu z ABW zajmował się bezpieczeństwem teleinformatycznym w Wojskowej Akademii Technicznej, Urzędzie Komunikacji Elektronicznej oraz Orange.

Weijing W. jest absolwentem Pekińskiego Uniwersytetu Studiów Zagranicznych. Studiował polonistykę. Od 2006 roku pracował w Konsulacie Generalnym ChRL w Gdańsku. W 2011 r. został zatrudniony w Huawei i ponownie wysłany do Polski. Odpowiadał za public relations tej firmy w Polsce oraz kontakty z przedstawicielstwami dyplomatycznymi. W 2017 roku został dyrektorem sprzedaży Huawei. Jego głównym zadaniem była sprzedaż produktów firmy Huawei w sektorze publicznym.

Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska, podobnie jak rzecznik UKE, zaprzeczył doniesieniom, jakoby w spółce doszło do przeszukania.

 Przed południem ogólnikowe oświadczenie wystosował chiński koncern. Spółka Huawei jest świadoma zaistniałej sytuacji i na bieżąco ją obserwuje. Na razie nie udzielamy komentarza w tej sprawie. Spółka Huawei przestrzega wszystkich obowiązujących praw i przepisów w krajach, w których prowadzi działalność. Ponadto od każdego swojego pracownika Spółka Huawei wymaga stosowania się do przepisów prawnych oraz zasad obowiązujących w krajach, w których firma ma swoje oddziały” – brzmi stanowisko Huawei w Polsce przekazane nam przez agencję Multi PR.

- We wtorek funkcjonariusze ABW przeprowadzili czynności polegające na wydaniu rzeczy jednego z pracowników. Nie mamy żadnej wiedzy, czy ma jakikolwiek związek z pełnionymi przez niego obowiązkami służbowymi. Pozostajemy do dyspozycji ABW i jesteśmy gotowi udzielić wszelkich informacji, o jakie do firmy – powiedział nam Wojciech Jabczyński.

Marzena Śliz, odpowiedzialna za komunikację korporacyjną w Huawei Polska zapowiedziała w rozmowie z nami, że firma udzieli komentarza w tej kwestii później w ciągu dnia, nie podając konkretnej godziny.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA