Parkiet TV

BM mBanku szykuje nową aplikację mobilną

Przemysław Tychmanowicz rozmawiał w Parkiet TV z Kamilem Maliszewskim, wicedyrektorem w BM mBanku.
Foto: parkiet.com

Od początku roku rynek maklerski doświadcza napływu nowych inwestorów. Wasze biuro jest liderem, jeśli chodzi o liczbę nowo otwieranych rachunków inwestycyjnych. Z czego to wynika? Czy są to klienci z waszej grupy bankowej czy też osoby, które od początku faktycznie nastawione są na inwestycje?

Wzrosty notujemy w obu grupach, czyli zarówno wśród klientów mBanku, którzy korzystają z rachunków bankowych i dokładają do tego rachunek maklerski, który jest powiązany z ROR, oraz wśród klientów, którzy wcześniej nie mieli żadnej relacji z naszą grupą. Patrząc na statystyki to jednak ta pierwsza grupa odpowiada w dużej mierze za to, że jesteśmy najchętniej wybieranym biurem maklerskim w tym roku wśród klientów detalicznych.

Czy nowi klienci od razu są aktywni, czy po prostu dają sobie możliwość, by w dogodnym momencie wejść na rynek?

Zdecydowanie mamy do czynienia z aktywnymi inwestorami. Jeśli popatrzymy na to, ile czasu mija od założenia rachunku do pierwszej transakcji, to jest to krótszy okres niż we wcześniejszych latach. Staramy się też pomagać klientom w rozpoczęciu przygody z inwestycjami. W tym roku mieliśmy chociażby kilka akcji edukacyjnych, też w bardziej nowoczesnej formie. Do tego dołożyliśmy rozwiązanie, które pozwoliło klientom oswoić się z rynkami zagranicznymi. Mam tutaj na myśli tematy inwestycyjne, które wprowadziliśmy w tym roku. Ułatwiają one wybór tego, w co chcą zainwestować klienci.

Wspomniał pan o rynkach zagranicznych. Wasze biuro dość mocno stawia na tę część biznesu. Czy dla waszych klientów nadal pierwszym wyborem jest rynek polski, czy może coraz chętniej ruszają oni na podbój zagranicznych rynków?

Obserwujemy, że zachodzą pewne zmiany, natomiast nadal większość klientów swoją przygodę z inwestowaniem rozpoczyna od GPW. Tak jak wspomniałem, trend się zmienia, ale powoli. Jest kilkanaście procent nowych klientów, którzy zaczęli inwestować, ale nie dokonali żadnej transakcji na polskim rynku. Większość zaczyna jednak od Warszawy, w myśl zasady: bliższa ciału koszula. Inwestorzy mają poczucie, że informacje na temat spółek z GPW są łatwiej dostępne. Poza tym na temat rynków zagranicznych nadal jest wiele mitów.

Inwestorzy szturmują rynek giełdowy, biura maklerskie też wychodzą im naprzeciw, uruchamiając różnego rodzaju promocje. Wy ostatnio zdecydowaliście się jednak na podniesienie prowizji minimalnej. Z czego wynika ten ruch?

Jest to związane z kosztami działalności i od tego nie da się uciec. Mamy bowiem koszty związane z obsługą transakcji przez GPW czy też KDPW. W sytuacji, kiedy mamy rozbicie transakcji na kilka mniejszych operacji, cały proces staje się z naszej perspektywy droższy. Musieliśmy się więc zdecydować na taki krok. Trzeba też pamiętać, że utrzymywanie przez nas prowizji minimalnej na poziomie 3 zł było sposobem na promocję usług maklerskich w trudnych czasach. Teraz, kiedy klienci interesują się giełdą i średnie wartości transakcji wzrosły, dla wielu osób wartość prowizji minimalnej straciła na znaczeniu. Przez ten ruch dorównaliśmy do standardu rynkowego.

Był to ruch jednorazowy czy może planujecie dodatkowe działania tego typu?

Nie planujemy żadnych tego typu nowych działań. Jeżeli coś się pojawi, to raczej będą to promocje i obniżka opłat np. na rynkach zagranicznych. W najbliższych dniach można się spodziewać ruchu w tym zakresie, szczególności w odniesieniu do kont IKE i IKZE. Rachunki te największą popularnością cieszą się pod koniec roku. Są klienci, którzy nawet 30 grudnia potrafią założyć te rachunki. Spodziewamy się, że teraz zainteresowanie kontami IKE i IKZE także przypadnie na końcówkę roku, stąd też teraz myślimy o wprowadzeniu promocyjnych stawek na fundusze ETF na rynkach zagranicznych w ramach tych rozwiązań.

A co w dalszej przyszłości? Będą jakieś zmiany?

W tym roku nie będzie już więcej nowości. Duże zmiany czekają nas w I kwartale przyszłego roku. Testujemy obecnie nową, autorską aplikacją mobilną, którą będziemy chcieli udostępnić klientom. Na pewno będzie to ważna, i liczę, że też korzystna, zmiana dla klientów. Szczególnie że składanie zleceń przez aplikację mobilną zyskuje coraz większą popularność. W tym roku jest to wiodący kanał i spodziewamy się, obserwując obecne trendy, że udział ten będzie rósł w kolejnych latach. Oprócz tego planujemy też pewne udogodnienia dotyczące rynków zagranicznych. Myślę, że to też ma szansę wydarzyć się w I kwartale.

Inwestorzy indywidualni to także uczestnictwo w ofertach na rynku pierwotnym. Z jednej strony mieliśmy ostatnio sukces Allegro, a z drugiej IPO Canal+ Polska, które nie doszło do skutku. Jaka jest więc faktyczna kondycja tego rynku?

Jeśli chodzi o zainteresowanie inwestorów indywidualnych ofertą Canal+ Polska, to mogę powiedzieć, że było ono bardzo duże. Ciężko mi powiedzieć, co zaważyło na tym, że oferta ta nie doszła do skutku, jednak z pewnością nie był to mały popyt inwestorów indywidualnych. Zainteresowanie tą ofertą wyglądało niewiele gorzej niż w przypadku oferty Allegro, a przecież przy okazji tego IPO mieliśmy do czynienia z bardzo dużą redukcją zapisów. Klienci nadal interesują się więc IPO i nie dotyczy to tylko ofert spółek, które są duże i powszechnie znane. Ten rok pokazał, że dużym powodzeniem wśród inwestorów indywidualnych cieszą się również mniejsze oferty. Myślę, że popyt ten może przełożyć się jeszcze na kilka mniejszych debiutów na GPW w tym roku. PRT

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.