Medycyna i zdrowie

Prezes PolTregu: Jesteśmy w przełomowym momencie rozwoju

#PROSTOZPARKIETU | Piotr Trzonkowski: terapie komórkowe to trzecia rewolucja w medycynie

Przemysław Tychmanowicz rozmawiał z Piotrem Trzonkowskim, prezesem firmy PolTREG.

Foto: parkiet.com

PolTreg rusza z ofertą publiczną akcji. Co was skłoniło do IPO?

Nasza decyzja o tym, że idziemy na giełdę, wynika z tego, że jesteśmy w przełomowym momencie dla spółki. Zakończyliśmy pewną część badań związaną z dwoma chorobami. Mam tutaj na myśli cukrzycę typu 1 i stwardnienie rozsiane. Aby jednak pójść w stronę komercyjnego sukcesu, potrzebujemy istotnego zastrzyku gotówki, by móc dalej prowadzić badania. Zajmujemy się terapią komórkową. Leczymy choroby, o których wspomniałem, przy pomocy własnych komórek pacjenta.

Wymaga to tzw. rejestracji centralnej przez Europejską Agencję Leków. Badania są więc długie, też są prowadzone na stosunkowo dużej grupie pacjentów. Potrzebujemy kapitału na prowadzenie badań klinicznych i procesu rejestracyjnego dla cukrzycy typu 1 i dwóch dla stwardnienia rozsianego, które są na nieco  wcześniejszym etapie. Wszystko to ma nas doprowadzić do zarejestrowania tej terapii i zaoferowania jej pacjentom, którzy tego potrzebują, najpierw w Unii Europejskiej, a następnie w Stanach Zjednoczonych.

O jaki kapitał więc walczycie?

Celujemy w około 130 mln zł, bo mniej więcej tyle są warte te badania. Medycyna, szczególnie ta komórkowa, jest droga, natomiast uważamy, że jest to dość konkurencyjna cena. Jesteśmy rozpoznawalni na rynku farmaceutycznym na całym świecie. Rozmawiamy chociażby o komercyjnej współpracy z firmą AZT. Jesteśmy jednak też rozpoznawani przez instytucje akademickie. Jest duża wola współpracy, gdyż potrafimy prowadzić badania w ekonomiczny i rozsądny sposób. Dzięki temu, jeśli chodzi o cukrzycę typu 1, jesteśmy już po badaniu drugiej fazy, co znaczy, że naprawdę zaszliśmy już daleko.

Jak w ogóle duży jest potencjał projektów badawczych, które prowadzicie?

Jeśli mówimy o wymiarze czysto rynkowym, to cukrzyca typu 1 i stwardnienie rozsiane jest to rocznie rynek o wartości około 40 mld USD. Trzeba jednak pamiętać, że platforma, którą rozwijamy, czyli komórki regulatorowe, to jest lek, który można stosować w 70 innych chorobach autoimmunologicznych. To pokazuje potencjał, który po rejestracji leku jesteśmy w stanie uzyskać. My oprócz rozwijanej obecnie platformy rozwijamy też kolejne generacje tych leków, które prawdopodobnie będą używane w innych schorzeniach. Fakt, że jesteśmy tak bardzo zaawansowani, daje nam bardzo duże nadzieje, że będziemy pierwszym tego typu produktem na rynku, co dodatkowo daje nam nadzieje na sukces komercyjny.

Czy terapia komórkowa może być przełomową technologią w rozwiązywaniu problemów związanych ze zdrowiem?

Uważam, że tak. Terapie komórkowe, które już weszły do rutynowego użycia, są określane jako trzecia rewolucja w medycynie. Na świecie oczekuje się, że to będzie temat wiodący w medycynie przez następnych 10–20 lat. Tylko w ubiegłym roku na badania związane z tą tematyką wydano około 20 mld USD, a w tym roku jest to już 25 mld USD. To pokazuje wiarę nie tylko naukowców, ale także i świata biznesu, w to, że jest to coś, co będzie odgrywało istotną rolę w przyszłości medycyny.

Wspomniał pan o współpracy z firmą AZT. Na jakim etapie rozmów aktualnie jesteście i co ma wam dać ta współpraca?

AZT to firma ze światowego zagłębia własną platformę komórek CAR, ale nie tych w onkologii, tylko w terapiach autoimmunologicznych. My również pracujemy nad tą terapią, natomiast oni są bardziej zaawansowani, więc dzięki współpracy z nimi oszczędzamy kilka lat rozwoju w laboratorium. Z drugiej strony AZT kupuje nasze doświadczenie i współpracując, jesteśmy w stanie przeskoczyć około sześciu–siedmiu lat rozwoju w stosunku do tego, gdybyśmy to robili oddzielnie. Wydaje się, że razem szybciej dotrzemy do celu i wprowadzimy tę terapię i będziemy w stanie pomagać ludziom.

Klamka w sprawie tej umowy już zapadła?

W tej chwili mamy podpisany list intencyjny z zamiarem podpisania umowy w ciągu 90 dni od dnia podpisania listu. Ona jest w zasadzie wynegocjowana, więc czekamy tylko na odpowiednie zgody i liczę, że niedługo uda nam się tę umowę podpisać.

Teraz firma AZT. A co dalej? Będziecie szukać kolejnych partnerów?

Jesteśmy na radarach dużych firm farmaceutycznych, które są zainteresowane terapią komórkową, bo widzą w tym przyszłość medycyny. Mieliśmy serię spotkań z tymi firmami. Każdy oczywiście chce też widzieć pewien poziom rozwoju więc można powiedzieć, że cały czas proces ten jest w trakcie.

Łatwiej będzie pozyskać partnera do prac nad cukrzycą czy stwardnieniem rozsianym?

Myślę, że będą to dwa oddzielne procesy, prawdopodobnie z dwiema różnymi firmami i każda z nich prawdopodobnie będzie kupowała produkt, który będzie dostosowany do terapii konkretnej choroby. Medycyna jest coraz bardziej spersonalizowana i terapia komórkowa jest odpowiedzią i szansą dla tej medycyny.

Jaki jest teraz plan działań?

Jesteśmy w trakcie przygotowań do badań klinicznych. Jeśli zaś chodzi o konkrety, to pierwsze ich wyniki zapewne pojawią się w roku 2024. Wtedy też wrócimy do rozmów z potencjalnymi partnerami, które tak jak wspomniałem, już w zasadzie się rozpoczęły. Liczymy, że umowy uda nam się podpisać w roku 2024. Liczymy też, że pieniądze, które chcemy pozyskać obecnie poprzez giełdę, wystarczą nam do 2025 r. Wtedy zakończymy badania dotyczące stwardnienia rozsianego. Będziemy mieli też analizę śródokresową badań cukrzycy. Będziemy mieli też zakończone badania w zakresie TREG 2.0.

Partner programu:

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.