Handel i konsumpcja

Handel: 11 marca sklepy zamknięte

W najbliższą niedzielę przypada pierwszy dzień faktycznego obowiązywania uchwalanej miesiącami i wielokrotnie zmienianej ustawy o zakazie handlu w niedzielę. W branży zapowiada się ogromne zamieszanie, a jego skalę trudno nawet teraz oszacować.
Foto: Fotorzepa, Jakub Ostałowski Jakub Ostałowski

Wiele firm ma wątpliwości, jak do niezwykle skomplikowanej ustawy podejść. Resort pracy oraz Państwowa Inspekcja Pracy starają się na ostatniej prostej wyjaśniać wątpliwości, jak interpretować przepisy, jednak wszystko rozbija się o podstawowe pytanie – nadal nie wiadomo, ile sklepów faktycznie w ten dzień zostanie zamkniętych.

Lista wyłączeń jest długa, ale niejasna. Wiadomo, że główne wyłączenie dotyczy przedsiębiorców – osób fizycznych, prowadzących handel osobiście we własnym imieniu i na własny rachunek. Co jednak w przypadku sklepów prowadzonych przez spółki jawne? – Nie mamy odpowiedzi, czy obydwu właścicieli firmy może tego dnia w sklepie pracować – mówi nam jedna z firm.

Problem mają też centra handlowe, które chcą w dni zakazu działać. Otworzyć mogą się punkty usługowe, część rozrywkowa, taka jak kina, czy gastronomia. Mogą pracować też lodziarnie, kwiaciarnie czy cukiernie, a także sklepy franczyzowe, które może tego dnia prowadzić właściciel np. w ramach sieci franczyzowych. Właściciele galerii nadal nie wiedzą, czy sklepy będą chciały z tego skorzystać.

Czytaj więcej w „Rzeczpospolitej".


Wideo komentarz