REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Rynki wschodzące odkują się za marny 2018 rok

Tak twierdzi Gordon Fraser z wielkiej firmy inwestycyjnej BlackRock.
Foto: Bloomberg

Zyskał on rozgłos rekomendując kupno akcji spółek brazylijskich tuż przed powyborczym rajdem w końcówce 2018 roku. Jakie argumenty ma Fraser? Sugeruje on, iż w obliczu słabnącego tempa rozwoju gospodarki światowej nieprawdopodobne jest, aby amerykański Fed zdecydował się na zaostrzenie polityki pieniężnej, co osłabi dolara i poprawi przepływ kapitału na młode rynki.

Rynki wschodzące powinny odrobić większość, jeśli nie wszystkie straty poniesione w 2018 roku, przewiduje Gordon Fraser, który w Hongkongu współzarządza aktywami o wartości około 40 miliardów dolarów. Twierdzi on, że wszystkie główne wyzwania z którymi zmagały się rynki wschodzące zostały przezwyciężone i globalna płynność powróciła do trendów korzystnych dla młodych giełd.

Fraser wskazuje na wysoką korelację akcji z rynków wschodzących z walutami i obligacjami, a więc jego zdaniem wielu lokalnych graczy może zarobić na słabym dolarze.

Akcje spółek brazylijskich kupował on w czerwcu i lipcu 2018 roku, a jego portfel znacznie zyskał na wartości po październikowych wyborach prezydenckich.

Gordon Fraser zarobił też na tureckiej lirze zajmując odpowiednie pozycje na kilka miesięcy przed załamaniem tej waluty. Jego główny fundusz, jak informuje Bloomberg, w ostatnich trzech latach do końca stycznia 2019 wypracował zannualizowaną całkowitą stopę zwrotu na poziomie 18 proc., trzy pkt proc. lepszą od benchmarku.

Od polowy 2018 roku Fraser dokonał trzech dużych przetasowań w swoich funduszach na korzyść krajów mogących skorzystać na słabym dolarze oraz spółek skorelowanych z oczekiwanym chińskim ożywieniem.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA