Giełda

WIG20 odstaje od głównych rynków

Uwaga inwestorów skupiała się w środę na rynku amerykańskim. Tamtejsze indeksy wspięły się na nowe szczyty. WIG20 zakończył dzień na plusie, jednak stracił poziom 2000 pkt.
GPW Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Od początku środowej sesji trudno było liczyć na pozytywne zachowanie warszawskich indeksów. Dzień wcześniej WIG20 przez kilka godzin mocno zyskiwał i dotarł nawet do 2050 pkt. Jednak zwyżki te nie zostały utrzymane do końca sesji, która zakończyła się spadkiem poniżej 2000 pkt. Atmosfera na innych europejskich rynkach nie była zbyt dobra, natomiast akcje amerykańskie głównie zyskiwały na wartości. Środa na europejskich giełdach zaczęła się już jednak od zwyżek, natomiast WIG20 miał problem z utrzymaniem tempa na innych europejskich rynkach. Kupujący podjęli starania przebicia 2000 pkt, jednak nie zdołali pójść za ciosem. Ostatecznie WIG20 finiszował ze zwyżką o około 0,3 proc., plasując się w połowie stawki. Chwilami zaś WIG20 był najniżej od końcówki grudnia. Ciężko zatem o optymizm na ostatnie dni tego tygodnia. Uwaga inwestorów znów skupia się na największych rynkach. Warto też zauważyć, że rynki wschodzące ostatnie trzy miesiące miały wyjątkowo udane, zatem korekta nie byłaby niespodzianką.

Zdecydowanie lepiej od WIG20 wypadł niemiecki DAX. Z kolei na Wall Street obserwowaliśmy zwyżki o ponad 1 proc. Inwestorzy z optymizmem witali nowego prezydenta Joe Bidena. Nasdaq, w którym jedną z gwiazd był Netflix, zyskiwał 1,7 proc., z kolei S&P500 1,1 proc. Warto zauważyć, że oba indeksy wspinały się jednocześnie na nowe historyczne szczyty.

Wracając do krajowego rynku akcji warto zauważyć kolejny dzień zwyżek JSW. Walory węglowej spółki zyskał blisko 6 proc. i były najsilniejsze w gronie dużych przedsiębiorstw. Kolejne były Alior oraz CCC. Mocno - 1,8 proc. - zyskały także akcje CD Projektu. Warto jednak zaznaczyć, że kolor zielony na akcjach producenta "Cyberpunka 2077" pojawił się dopiero tuż przed końcem sesji. W jej trakcie za jeden papier CD Projektu chwilowo płacono nawet poniżej 240 zł. Trójkę najsłabszych blue chips tworzyły Allegro, Dino Polska i PGE.

Kiepsko zaprezentowały się średnie firmy, a skupiający je mWIG40 zakończył dzień 0,5 proc. niżej, tracąc poziom 4200 pkt. Był to m.in. skutek odwrotu z tzw. covidowych spółek, takich jak Mercator Medical czy Biomed Lublin. Ich notowania spadły odpowiednio o 6,5 oraz 4 proc.

sWIG80, indeks małych firm, kończył sesję praktycznie w punkcie wyjścia.
Z ciekawą sytuacją mamy do czynienia na rynku obligacji skarbowych. Rentowności polskich papierów 10-letnich utrzymują się w styczniu na bardzo niskich poziomach, w okolicach 1,18 proc., czyli niewiele wyżej od historycznych rekordów z przełomu października i listopada zeszłego roku. Dla porównania rentowność podobnych obligacji amerykańskich wynosi blisko 1,1 proc.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.