Giełda

WIG20 w ogonie Europy

Indeks dużych spółek tracił po południu 1 proc., co było najgorszym wynikiem na giełdowej mapie Starego Kontynentu. 21 spółek wyznaczyło jak dotąd co najmniej roczne minimum notowań.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek

Wtorkowa sesja upływa pod dyktando niedźwiedzi. Zgodnie ze statystykami rynkowymi o godzinie 15-tej 48 proc. spółek było pod kreską, a 30 proc. było na plusie. Tylko trzy spółki zdołały wyznaczyć co najmniej roczne maksimum notowań (4Fun Media, Mercor, Wirtualna Polska), a aż 21 analogiczne minimum (m. in. Grupa Azoty, Play i Tauron). Wśród indeksów najsłabszy był WIG20, który spadał o 1 proc. do 2247 pkt. Negatywnie wyróżniał się nie tylko na GPW, ale także na arenie międzynarodowej – był najsłabszym indeksem w Europie (dla porównania DAX rósł o 0,7 proc.). Jeśli taki stan rzeczy utrzyma się do końca sesji, to poniedziałkowy zryw byków straci pozytywną, techniczną wymową. Na horyzoncie natomiast znów pojawi się scenariusz pogłębienia dołka 2200 pkt. Niestety, ale roli lidera rynku nie potrafią przejąć misie. Indeks mWIG40 spadł o 15-tej do 4500 pkt, a więc wyznaczył nowy dołek tendencji spadkowej. Z kolei sWIG80 spadał o 0,5 proc. do 13 878 pkt. Dołek trendu znajduje się na 13 839 pkt. Jego przebicie będzie sygnałem do zniżki w kierunku ubiegłorocznego minimum, czyli 13 700 pkt.


Wideo komentarz