REKLAMA
REKLAMA

Firmy

Elektrim chce zrobić emisję

O nawet 100 mln nowych akcji (ponad 110 proc.) chce podwyższyć kapitały dawny król warszawskiej giełdy – Elektrim, kontrolowany od lat przez Zygmunta Solorza, od blisko 10 lat pozostający poza parkietem.
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Zmagający się problemami podatkowymi Elektrim, kiedyś udziałowiec sieci komórkowej Era, a obecnie (według ostatnich dostępnych informacji) właściciel przede wszystkim deweloperskiej firmy Port Praski zamierza wyemitować nowe akcje. Emisja prywatna, kierowana do maksymalnie 149 inwestorów, objąć może do 100 mln walorów o nominale 1 zł, podczas gdy obecnie kapitał spółki dzieli się na nieco ponad 83,77 mln papierów.

„Mając na uwadze sytuację finansową Spółki oraz jej sytuację prawno-procesową, zasadnym jest przeprowadzenie emisji Akcji Serii V w celu pozyskania przez Spółkę środków pieniężnych, zabezpieczających działalność operacyjną oraz płynność Spółki, w trybie możliwie szybkim i efektywnym" – napisali prezes i wiceprezes Elektrimu, Wojciech Piskorz i Iwona Tabakiernik-Wysłocka w uzasadnień projektów uchwał. „Przeprowadzenie emisji Akcji Serii V bez wyłączenia prawa poboru, w obecnej sytuacji prawno-regulacyjnej spółki zarząd uznaje za niemożliwe ze względu na konieczność sporządzenia oraz zatwierdzenia przez Komisję Nadzoru Finansowego prospektu emisyjnego, w sytuacji zawieszenia obrotu akcjami spółki" – czytamy w uzasadnieniu. Zarząd Elektrim zapewnia, że jego intencją jest umożliwienie dotychczasowym akcjonariuszom wzięcie udziału w emisji, zależy my na szybkim i sprawnym jej przeprowadzeniu, a pozyskane środki mają służyć „zarówno na zaspokojenie ewentualnych przyszłych roszczeń publicznoprawnych, jak również umożliwią zabezpieczenie zapotrzebowania na środki pieniężne spółki".

„Akcje Serii V, które nie zostaną objęte przez obecnych Akcjonariuszy Spółki zostaną zaoferowane przez zarząd Spółki w dalszej kolejności ewentualnie także innym osobom, przy czym łączna liczba inwestorów, którym zaoferowane zostaną akcje nowej emisji nie może być w żadnym wypadku większa niż 149" – napisali Piskorz i Tabakiernik-Wysłocka. Cena emisyjna nowych walorów Elektrimu ma zostać określona w drodze budowania księgi popytu wśród potencjalnych inwestorów, w tym akcjonariuszy spółki – przewiduje zarząd. „Powyższy sposób ustalenia ceny emisyjnej Akcji Serii V pozwoli na jej oparcie o aktualną wycenę spółki" – uważają menedżerowie.

„Powyższe rozwiązanie pozwoli na ukształtowanie wpływów z tytułu emisji akcji na optymalnym poziomie, z uwzględnieniem bieżącej wartości księgowej spółki oraz jej potrzeb kapitałowych" - czytamy.

Decyzja o cenie emisyjnej akcji zostanie podjęta przez zarząd w formie uchwały. Obecnie głównym akcjonariuszem Elektrimu – poprzez wehikuł Bithell Holdings Ltd. – jest Zygmunt Solorz. Wehikuł ten posiada 78,42 proc. akcji i głosów na walnym zgromadzeniu spółki. Pozostałe papiery należą do mniejszościowych akcjonariuszy, zwykle osób fizycznych.

Część z nich chciałaby już dawno sprzedać walory, część marzy od lat o powrocie Elektrimu na GPW.

Elektrim jest spółką publiczną, ale od 2008 roku jego akcje – decyzją zarządu GPW na wniosek zarządu spółki – nie są przedmiotem obrotu giełdowego. Elektrim miał wrócić na giełdę po tym, jak uprawomocni się postanowienie sądu o umorzeniu postępowania upadłościowego firmy.

Zarząd Giełdy w 2007 roku postanowił wykluczyć z obrotu giełdowego akcje spółki Elektrim S.A., pod trzema warunkami:

• Główny akcjonariusz (Zygmunt Solorz) ogłosi wezwanie pozwalające sprzedać lub zamienić akcje

• Spółka rozpocznie publikowanie na swojej stronie internetowej informacji o przebiegu postępowania upadłościowego oraz złoży oświadczenie, w którym zobowiąże się do publikowania takich informacji również po wykluczeniu akcji spółki z obrotu giełdowego,

• walne zgromadzenie spółki podejmie uchwałę upoważniającą zarząd spółki do podjęcia działań zmierzających do ponownego dopuszczenia akcji spółki do obrotu na rynku giełdowym albo w alternatywnym systemie obrotu prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się wydanego przez sąd postanowienia o zakończeniu postępowania upadłościowego, chyba że postępowanie to zakończy się postanowieniem o ogłoszeniu upadłości obejmującej likwidację majątku dłużnika lub po przeprowadzeniu wezwania, o którym mowa w pkt. 1), liczba akcji pozostających w wolnym obrocie będzie niższa niż 15 proc. wszystkich akcji emitenta.

Elektrim na GPW jednak do tej pory nie wrócił. Zanim zakończyło się postępowanie upadłościowe w katastrofie smoleńskiej zginął Piotr Nurowski, prezes Elektrimu i przyjaciel Zygmunta Solorza. Kilka miesięcy później wierzyciele Elektrimu podpisali ugodę, która pozwoliła spółce wyjść obronną ręką z upadłości, a Solorzowi skupić się na transakcji życia. W 2011 r. miliarder odkupił od spółek skarbu państwa sieć Plus i tej transakcji podporządkował wszystkie swoje biznesy, w tym także Elektrim.

Wojciech Piskorz tłumaczył potem zwłokę w przygotowaniach do powrotu na GPW najpierw stratami firmy, utrudniającymi przygotowanie prospektu emisyjnego, potem niepewną sytuacją związaną ze sporami z fiskusem.

Ludwik Sobolewski, były prezes GPW komentował wówczas precedensową decyzję zarządu giełdy tak: - W decyzji, jaką Giełda podjęła, zwracamy uwagę na ogólny problem, wykraczający poza kwestię Elektrimu - nim zaczniemy się zastanawiać, jakimi środkami chronić inwestorów, najpierw musimy wiedzieć, czy w ogóle możemy doprowadzić do sytuacji, w której będziemy musieli i chcieli ich chronić. Musimy więc, podejmując decyzję o wykluczeniu, przede wszystkim umieć odpowiedzieć na pytanie "dlaczego", uznać tę odpowiedź za uzasadniającą wykluczenie i dopiero w związku z tym określić ewentualne środki ochrony interesu akcjonariuszy i interesu rynku giełdowego. Decyzja podjęta przez Zarząd GPW otwiera drogę do takiego ukształtowania przyszłości Elektrimu na giełdzie, by było to zgodne zarówno z interesem spółki, jak i z interesem jej akcjonariuszy. Jest to możliwe także w przypadku, gdy Elektrim opuści parkiet na podstawie powodu, który stanowi odpowiedź na pytanie "dlaczego".

 

 


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA