REKLAMA
REKLAMA

Banki

ING Bank Śląski przebija prognozy

Bank zanotował w ostatnim kwartale wynik dużo lepszy od oczekiwań, ale to głównie zasługa niższych odpisów, a nie większych przychodów.
Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Skonsolidowany zysk netto ING Banku Śląskiego w IV kwartale 2018 roku wzrósł 452 do mln zł, czyli o 23 proc. w skali roku. To rezultat o 10,4 proc, wyższy od średniej prognoz. Dziś rano kurs akcji tego piątego co do wielkości aktywów banku w Polsce rośnie o 1,1 proc., do 198,8 zł.

Przebicie oczekiwań możliwe było głównie nie dzięki wzrostowi dochodów, ale niższym od oczekiwań odpisów. Wynik z odsetek urósł przez rok o 11 proc. i okazał zgodny z prognozami. Wynik z opłat i prowizji urósł wyraźnie, bo o 9 proc. (to rzadkość na tle konkurencji), czyli tylko nieznacznie powyżej prognoz. Koszty działania urosły o 7 proc. i okazały się minimalnie niższe od oczekiwań. Jednak najmocniej przebicie wyniku umożliwiły niższe odpisy kredytowe, które spadły o 13 proc., tymczasem rynek oczekiwał wzrostu i wynik na tej pozycji okazał się o 28 proc. niższy od prognoz.

W całym 2018 roku zysk netto banku wyniósł 1,53 mld zł i był o 9 proc. wyższy niż rok wcześniej. Rentowność kapitału własnego wyniosła 12,5 proc. i była o 0,3 pkt. proc. wyższa niż w 2017 roku. Zgodnie z oczekiwaniami zarząd ING Banku Śląskiego zamierza zarekomendować przeznaczenie na wypłatę dywidendy około 30 proc. jednostkowego zysku osiągniętego w 2018 r.

- Wyniki banku w IV kwartale były znacznie lepsze niż oczekiwania rynkowe głównie dzięki niższym odpisom na rezerwy. Warto jednak zwrócić uwagę na wyższy niż prognozy wynik operacyjny, na który złożyła się poprawa zarówno po stronie przychodów (m.in. wysoki przyrost dochodów prowizyjnych) jak i niższe niż oczekiwania koszty. W IV kwartale utrzymana została dwucyfrowa roczna dynamika wolumenów, wskaźniki kwartalne także były stosunkowo wysokie. Rezultaty banku należy ocenić tym samym jako bardzo dobre. Roczny współczynnik P/E dla wyników wyniósł w IV kwartale ok. 14.1 czyli najprawdopodobniej w okolicach średniej – ocenia Marcin Materna, dyrektor działu analiz Millennium DM.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA