REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Siedem dekad ekonomicznych wzlotów i upadków Pekinu

Komunistyczna Partia Chin utrzymuje, że bez niej Państwo Środka nie byłoby obecnie gospodarczym supermocarstwem. Przykład Tajwanu pokazuje jednak, że mogło zostać nim szybciej.
Mao Zedong, przywódca KPCh, proklamował 1 października 1949 r. w Pekinie powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. Rządził ChRL aż do śmierci w 1976 r.
AFP

 

W Pekinie kończą się tygodniowe obchody 70. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej. Wielka parada wojskowa i inne związane z tą rocznicą imprezy miały pokazać dumę z tego, jak wielkim Chiny są supermocarstwem. Choć kraj przeżywa obecnie spowolnienie gospodarcze i jest uwikłany w wojnę handlową z USA, to wciąż jest potęgą, z którą muszą się liczyć wszyscy.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj "Parkiet" przez kwartał GRATIS
i uzyskaj dostęp do wszystkich treści
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA