Reklama

Sygnity na zakręcie. Nie wiadomo, jak zamierza wyjść na prostą

Informatyczna grupa będzie musiała dokonać dużego odpisu, przez co naruszy kowenanty umów z bankami oraz warunki emisji obligacji. Mogą czekać ją kolejne kłopoty.
Sygnity na zakręcie. Nie wiadomo, jak zamierza wyjść na prostą

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz

Sygnity było w czwartek niechlubnym liderem spadków na GPW. Już od rana akcje taniały, a z każdą godziną przecena przybierała na sile. Po południu przekraczała 15 proc. Była to reakcja na niepokojący komunikat, który napłynął ze spółki. Po weryfikacji stanu realizowanych kontraktów uznała ona, że jest „znaczące ryzyko istotnej zmiany wyceny projektów, mogące mieć negatywny wpływ na wynik finansowy i rentowność". Dlatego zapadła decyzja o dokonaniu jednorazowego odpisu rzędu 70 mln zł. Jest on wyższy od obecnej kapitalizacji spółki i stanowi prawie jedną trzecią jej kapitałów własnych. Problematyczny jednak jest nie tyle sam odpis, który ma charakter niegotówkowy, ale to, jakie będą jego konsekwencje.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama