Reklama

Biznes i sport: Centymetr za 100 tysięcy

Zbliżające się mistrzostwa świata w lekkiej atletyce w Budapeszcie to dla najlepszych dobra okazja zarabiania dziesiątek tysięcy dolarów za miejsca na podium, a dla najbardziej wybitnych – szansa na 100 tysięcy dolarów za rekord świata.
Biznes i sport: Centymetr za 100 tysięcy

Foto: ANDREJ ISAKOVIC

Mistrzostwa świata przynoszą jak zawsze nadzieję na wielkie wyniki, a nawet na rekordy świata, które przy tej wyjątkowej okazji zyskują na znaczeniu i rozgłosie – nie tylko dlatego, że poprawiane są przy znacznej widowni, ale też nagradzane są tak, by najlepsi mieli całkiem konkretne powody do dobrych wspomnień.

Sportowa opowieść o mistrzostwach świata trwa od 1983 roku i wydarzeń na Stadionie Olimpijskim w Helsinkach. Niemal równie interesująca historia finansowa jest nieco młodsza. Wprawdzie już w 1982 roku kongres IAAF (wówczas Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych, a dziś WA – World Athletics, czyli Światowa Lekkoatletyka) uznał, że czas najwyższy wdrożyć nowatorską koncepcję funduszu powierniczego dla najlepszych, by mogli zyskiwać pomoc treningową i logistyczną w podróżach po świecie, co oznaczało pierwsze, łagodne odejście od biało-czarnych zasad czystego amatorstwa, ale bezpośredniego przełożenia tych decyzji na największą imprezę jeszcze wtedy nie było.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama