Oszczędności lokuję w...

Na giełdzie i w lokatach, czyli sam tworzę sobie niskokosztowy fundusz zrównoważony.

Giełda kojarzy mi się z...

salą dogrywek (dla tych, co pamiętają) w czasach, kiedy byłem zbyt młodym pracownikiem DM, by móc na nią wejść; wieczornym przyjmowaniem zleceń telefonicznych, marzeniem o dorobieniu się i ciężką pracą.

Do 2020 roku giełdowe indeksy wzrosną o...

w którym kraju? W Polsce wzrosną o 100–200 proc., bo wierzę w nasze fundamenty, ale co do kilku krajów europejskich jestem sceptyczny.

...a za euro zapłacimy...

zależy od sposobu wyjścia Europy z kryzysu. Stawiam, że się uda, i dlatego daję 4.0.

Najlepsza i najgorsza inwestycja w życiu to...

Najgorsza – kupno akcji na podstawie źle zrobionej przeze mnie analizy technicznej w 1996 roku (kto by pomyślał, że nie wolno stawiać prognoz w oparciu o wskaźnik ZIGZAC). Najlepsza – własna edukacja, bo poszerza możliwości.

Aby stwierdzić „wystarczy", na bankowym koncie

trzeba zgromadzić...

Pracuję nad tym, by móc

odpowiedzieć: mniej, niż kiedyś myślałem.

Moim autorytetem jest...

każdy, kto ma coś ciekawego do powiedzenia. Nie źródło się liczy, ale to, czy przesłanie inspiruje.

Najlepsza rada, jaką kiedykolwiek otrzymałem, to...

mój szef sugerujący mi, żebym mniej „albo... albo" a więcej „...i...". Inspiruje mnie wciąż zdanie amerykańskiego trenera Billa Parcellsa „Blame no one. Expect nothing. Do something".

Gdybym dostał w spadku milion, to...

spłaciłbym kredyt hipoteczny.

Cenię osoby, które...

którym wciąż się chce. Jak jednej z moich najbliższych współpracownic – ma trzy córki (co mogłoby być wymówką), a przy tym niespożytą wolę walki.

Za 10 lat będę...

mam nadzieję, że zdrowym i wolnym człowiekiem.

W wolnej chwili...

czytam i uczę się, bawię z dziećmi.

Jeśli wakacje, to tylko...

podróż w nieznane, bo tego boję się najbardziej.

Ostatnio przeczytana książka to...

„Great by choice" Jima Collinsa. Polecam każdemu, kto myśli o długofalowym rozwoju swojego biznesu.

Energię i optymizm do działania czerpię z...

stwierdzenia, że niezależnie od tego, co przynosi los, można być szczęśliwym.