Od niedawna polski oddział BDO posiada tzw. German Desk, czyli – jak rozumiem – zespół wspierający polskie firmy zainteresowane niemieckim rynkiem. Zaoferowanie takiej usługi jest wyrazem państwa przekonania, że Niemcy stanowią najbardziej atrakcyjny kierunek rozwoju dla polskich firm?
Krótka odpowiedź brzmi: tak. Przez dwie pierwsze dekady transformacji ustrojowej polsko-niemieckie relacje biznesowe to był właściwie ruch jednostronny. Niemcy inwestowali nad Wisłą, aby wykorzystać tutejszą siłę roboczą na potrzeby swojego głębokiego rynku. Po dziś dzień zresztą spośród wszystkich zagranicznych firm to niemieckie najwięcej w Polsce inwestują i tworzą najwięcej miejsc pracy. Takich klientów obsługujemy w BDO od dawna. Od pewnego czasu obserwujemy jednak, że coraz więcej polskich firm widzi na niemieckim rynku miejsce dla swoich produktów czy usług. German Desk ma pomagać im w takiej ekspansji, nie tylko do Niemiec, ale też do Austrii i Szwajcarii.