Czy CME Europe ma plany dotyczące głębszej współpracy z polskimi instytucjami finansowymi?
Służymy globalnym rynkom, a nasza strategia przewiduje wchodzenie w partnerstwa w obszarach, na których sami nie jesteśmy bezpośrednio aktywni. Ponieważ dysponujemy produktami światowymi i europejskimi, jest dla nas bardzo ważne dzielić się z potencjalnymi nowymi partnerami efektywnością kapitałową i światowym zasięgiem, który możemy im zapewnić. Przykładem takiego partnerstwa jest choćby nasza współpraca z koreańską giełdą. Obracamy ich terminowymi kontraktami walutowymi wtedy, gdy w Korei jest noc. Sprawiamy więc, że są one przedmiotem handlu przez całą dobę. To przyciąga nowych uczestników rynku ku koreańskim produktom. Na tego typu partnerstwach skupiamy się również w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Nie mamy tutaj wielkich planów. Taka oferta powinna wychodzić z obu stron. Ale uważamy, że możemy zapewnić cenny wkład regionalnym giełdom, takim jak warszawska Giełda Papierów Wartościowych.