Fala deflacji idąca z Chin doprowadziła w zeszłym roku do ostrej przeceny na rynkach surowców, a niedawno znów dała o sobie znać, uderzając w europejski przemysł. Indyjski koncern Tata Steel nagle postanowił wycofać się z Wielkiej Brytanii, gdyż jego huty i stalownie (zatrudniające blisko 80 proc. brytyjskich pracowników tego sektora) nie radzą sobie z konkurowaniem z tanią chińską stalą zalewającą światowe rynki. To może oznaczać koniec brytyjskiego przemysłu stalowego – branży, która przyniosła światu rewolucję przemysłową. Wkrótce to samo może spotkać zakłady stalowe z innych krajów UE. Bruksela niezrażona tą katastrofą pracuje nad przyznaniem Chinom statusu kraju o gospodarce rynkowej, a to oznacza, że Unia nie będzie się już mogła bronić za pomocą dużych podwyżek ceł przed zalewem rynku chińskimi produktami przemysłowymi.