| Wartość certyfikatu na koniec kwietnia 2012 r. wyniosła 347,41 PLN, co oznacza spadek w stosunku do wyceny z końca marca 2012 r. o 2,49 %. W tym czasie indeks warszawskiej giełdy WIG stracił 2,41 %. Wynik funduszu był efektem utrzymywania wysokiego zaangażowania w akcje. Kwiecień stał pod znakiem pogłębienia korekty na rynkach ryzykownych aktywów. Inwestorów niepokoiły szczególnie doniesienia ze starego Kontynentu - rosnący udział złych długów w sektorze bankowym w Hiszpanii oraz coraz większe trudności w ożywieniu gospodarczym w całej strefie euro. Jednocześnie jednak z czasem znaczenie tych czynników było łagodzone dobrymi wiadomościami ze spółek publikujących dane finansowe za I kwartał. Zarówno w Ameryce, jak Europie, osiągnięte wyniki mogą zadowolić inwestorów. To pokazuje, że dobre firmy nawet przy umiarkowanym wzroście gospodarczym są w stanie się rozwijać, co przy wciąż jeszcze niewygórowanych wycenach akcji, podtrzymuje zainteresowanie tą klasą aktywów. Krajowe rynki finansowe znajdowały się pod wpływem wydarzeń na świecie, a jednocześnie można było zaobserwować malejącą aktywność inwestorów giełdowych. W obliczu przesilenia na światowych rynkach wielu z nich przyjęło postawę wyczekującą. Skłonność do pozbywania się akcji zmniejszały też plany dywidendowe spółek. W przypadku wielu dużych przedsiębiorstw wypłaty z zysków będą bardzo atrakcyjne. Niemniej jednak skala osłabienia na warszawskim parkiecie była znacząca. Złożyły się na to sygnały wskazujące na słabnięcie dynamiki rozwoju naszej gospodarki (rozczarowujące odczyty wska¼ników PMI za marzec i kwiecień), obawa o stan europejskiego sektora finansowego (co wpływało na postrzeganie akcji banków na Starym Kontynencie) oraz ogólna niechęć do ryzykownych aktywów przeważająca przez większą część kwietnia. W dalszym ciągu jednak jest szansa na pozytywny rozwój wypadków na giełdach w średnim terminie, co skutkowałoby przekroczeniem przez warszawski parkiet tegorocznych szczytów. | |