CeTO łagodniej znosi dekoniunkturę
Po pięciu dniach od przenosin z CeTO na giełdę, akcje Poznańskiej Korporacji Budowlanej (Pekabex) straciły na wartości ponad 30%. Bardzo mocno spadły też obroty, obecnie kształtują się one na poziomie 18 tys. zł, czyli zbliżonym do tego, jaki miał miejsce w ostatnim miesiącu notowań na CeTO.Według wcześniejszych zapowiedzi prezesa Pekabeksu Wacława Nowackiego, przeniesienie na GPW miało przede wszystkim zwiększyć prestiż spółki. Dalsze spadki mogą jej jednak w tym zaszkodzić. Przy obecnej płynności spółka może się stać obiektem zainteresowania spekulantów. Z pewnością nie pomoże jej to w zdobyciu zaufania na rynku.- W Pekabeksie nie wydarzyło się nic takiego, co mogłoby doprowadzić do takich spadków kursu akcji - powiedział PARKIETOWI Marek Jarzębski, dyrektor finansowy. Według niego, jest jeszcze za wcześnie, by osądzić, czy warto było przenosić się z CeTO na GPW.Pekabex zadebiutował na GPW z ceną 10,5 zł, zbliżoną do tej, jaką miał na CeTO kilka tygodni przed debiutem na giełdzie. Po uzyskaniu odpowiednich zgód w sprawie przeniesienia na GPW, spółka stała się jedną z najpłynniejszych na rynku pozagiełdowym. Osoby, które kupowały wówczas jej akcje licząc na "premię" związaną z notowaniami na bardziej prestiżowym rynku, mogą się czuć zawiedzione. nNa przykładzie Pekabeksu widać, że zmiana rynku notowań z CeTO na GPW niekoniecznie musi oznaczać wzrost zainteresowania spółką. Być może skłoni to firmy, które zamierzają pójść śladami Szeptela i Pekabeksu, do zaprzestania traktowania CeTO jako rynku przejściowego.
ADAM ŁAGANOWSKI