Lepsza ocena Węgier przez Fitch-IBCA i dobre wieści z Zachodu

Podczas ostatnich w mijającym tygodniu sesji na giełdach w naszym regionie pozytywnie wyróżnił się budapeszteński indeks BUX, który zyskał aż 3,06% dzięki dobrej koniunkturze na największych światowych rynkach i poprawie oceny Węgier przez agencję ratingową Fitch-IBCA. Wyraźnie wzrósł również praski PX 50, a nieznaczną zwyżkę zanotowano w Moskwie.

BudapesztBardzo udanie zakończył się tydzień na giełdzie w Budapeszcie. Wskaźnik BUX wzrósł aż o 3,06% i na koniec piątkowej sesji wyniósł 6959,16 pkt. Inwestorów zachęcały do kupowania akcji silne zwyżki na czołowych światowych giełdach oraz pozytywne rekomendacje wydane Węgrom przez Fitch-IBCA. Ta agencja ratingowa podniosła ocenę długoterminowego zadłużenia zagranicznego Węgier z BBB do BBB+, oraz krótkoterminowy rating dla tego kraju z F3 do F2. Największym popytem cieszyły się akcje spółek typu blue chip, takich jak Matav, TVK czy bank OTP. Ponadto oprócz TVK chętnie kupowano walory innej spółki chemicznej - BorsodChem. Branża ta ma bowiem bardzo dobre perspektywy na przyszły rok. Do spółek chemicznych dołączył również z podobnych względów koncern farmaceutyczny Gedeon Richter.PragaPo jednodniowej przerwie w piątek wznowiła działalność praska giełda papierów wartościowych. Tamtejszy indeks PX 50 zyskał 0,85% i zakończył sesję na poziomie 498,2 pkt. Zakupom akcji sprzyjały w pewnym stopniu optymistyczne doniesienia z największych światowych rynków, jednak inwestorzy zwracali przede wszystkim uwagę na publikowane właśnie przez czeskie firmy wyniki finansowe za pierwsze trzy kwartały br. W piątek nadal rósł kurs akcji największej praskiej spółki - koncernu telekomunikacyjnego SPT Telecom. W środę przedstawił on bowiem lepsze niż oczekiwano rezultaty. Po raz trzeci z rzędu podniosły się również w piątek notowania banku Ceska Sporitelna. Mimo że instytucja ta opublikowała słabe wyniki, to jednak sprzyjała jej oferta na zakup 52% akcji od Skarbu Państwa, złożona przez austriacki Erste Bank.MoskwaW piątek rosyjscy inwestorzy zignorowali pozytywne doniesienia z czołowych światowych parkietów i nadal skupiali się na czynnikach lokalnych. Wśród nich wciąż przeważały negatywne doniesienia, takie jak brak stabilizacji na scenie politycznej czy walki toczące się w Czeczenii, które zniechęcają inwestorów zagranicznych do zajmowania pozycji na moskiewskiej giełdzie. Indeks RTS zdołał jednak podczas ostatniej w mijającym tygodniu sesji zyskać nieznacznie na wartości. Podniósł się on o 0,17% i zakończył sesję na poziomie 97,80 pkt., jednak przy wciąż niskich obrotach, które sięgnęły 3,1 mln USD. Zwyżce sprzyjał wzrost notowań koncernu naftowego Surgutnieftiegaz, który już po raz drugi w tym roku podniósł prognozę wydobycia w całym 1999 r., tym razem o 38 mln ton (277 mln baryłek). Ponadto pewną nadzieję na poprawę sytuacji dała zapowiedziana na poniedziałek wizyta przedstawicieli MFW w Moskwie, którzy na miejscu przedyskutują sprawę ewentualnego wznowienia pomocy finansowej dla Rosji. Rynek natomiast zignorował wiadomość, że 10% akcji czołowej rosyjskiej spółki - koncernu naftowego Łukoil - kupiła mało znana firma zarejestrowana na Cyprze.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI