Poprawa ściągalności składek nie uchroni ZUS przed deficytem na koniec roku. Wpływy ze składek emerytalnych i rentowych będą mniejsze o 2,2 mld zł, podczas gdy plan finansowy na br. zakładał ?tylko? 900 mln zł. Jest to efekt zaprzestania płacenia składek przez osoby, których dochody przekroczyły 30-krotność średniej płacy. Jest to też jeden z powodów zaciągnięcia przez ZUS pożyczek na wypłatę ostatnich świadczeń. W połowie września ZUS pożyczył z budżetu państwa 490 mln zł, a 330 mln z banków ? wyjaśnił prof. Lesław Gajek, prezes ZUS na wczorajszej konferencji prasowej. Dodał, że ZUS zwracał się o przyznanie należnej z budżetu dotacji, której wykorzystał dopiero 68 %, a pozostało jeszcze prawie 6,5 mld zł. Jednak resort finansów zadecydował o udzieleniu pożyczki.