Podsumowanie września na warszawskim parkiecie nie dostarczy inwestorom powodów do zadowolenia. Trzynaście spadkowych sesji zaowocowało 9,3-proc. zniżką indeksu WIG i ponad 15-proc. zniżką indeksów segmentów innowacyjnych technologii i spółek informatycznych. Wzrost (o 4%) odnotował w tym czasie tylko indeks NIF.
Początek miesiąca nie zapowiadał, że upłynie on na giełdzie pod znakiem bessy. Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła co prawda pod koniec sierpnia stopy procentowe, ale skala tych zmian nie zaskoczyła inwestorów, którzy wyraźnie już ją wcześniej zdyskontowali. Na pierwszej sesji liderami były spółki z sektora SiTech, o 10% zdrożały akcje Optimusa i ComArchu, a indeks TechWIG zyskał 5,3%. Indeks WIG zachował się wówczas nieco gorzej, wzrósł o 1,1%, a znaczący wpływ miały na to spadki na walorach KGHM, Pekao i Banku Handlowego.
Po trzech dniach sytuacja się odwróciła i dotychczasowi liderzy stali się negatywnymi bohaterami. Spadkowej tendencji w branży IT oparł się jedynie Prokom. Inwestorzy pomyślnie odebrali bowiem informacje o zakupie przez spółkę 10% akcji Softbanku.
Tylko w pierwszym tygodniu notowań obroty kształtowały się na zadawalającym poziomie. W następnym inwestorzy przeceniali m.in. walory TP SA. Nad spółką wisi bowiem ciągle olbrzymia potencjalna podaż walorów pracowniczych. Nastroje w Warszawie pogarszały również doniesienia z giełd amerykańskich, a szczególnie z Nasdaq. Zaowocowało to wzmożoną podażą akcji spółek z sektora Techwig. Plotki o przygotowywaniu ewentualnego wezwania nie pomogły również Elektrimowi. Sześć z rzędu spadkowych sesji zostało przerwanych dopiero 13 września. Dużym zainteresowaniem cieszyły się wówczas akcje KGHM, co miało związek z rosnącymi cenami miedzi na świecie.
Od połowy miesiąca rozpoczęła się natomiast gorączka na rynku NFI. Najwięcej drożały akcje funduszy, w których trwa lub może rozpocząć się wkrótce batalia o przejęcie nad nimi kontroli.