Wprowadzenia nowego systemu giełdowego Warset i zmiany sposobu organizacji notowań ciągłych oraz związanego z tym ryzyka podziału zleceń coraz bardziej zaczynają obawiać się biura maklerskie i ich klienci. Jeśli spełnią się najgorsze oczekiwania, to wszystkich bardzo negatywnie mogą zaskoczyć znacznie wyższe opłaty za transakcje, które wpłyną na zwiększenie prowizji maklerskich. Ich koszty będą musiały ponieść biura i inwestorzy. Zagrożenie wynika z tego, że w Warsecie w trakcie notowań ciągłych odchodzi się od bloków jako minimalnych jednostek transakcyjnych na rzecz pojedynczych papierów. W ten sposób dostęp do ciągłych zyskują drobni inwestorzy. Przykładowo, składając dyspozycję sprzedaży 100 akcji, może ona zostać zrealizowana poprzez zawarcie kilkudziesięciu drobnych transakcji. Za każdą z nich trzeba wnieść opłatę transakcyjną na rzecz KDPW, która wynosi 2,9 zł.

Więcej w weekendowym wydaniu PARKIETU

AM, GB.