Oznaki polepszenia finansowej sytuacji europejskich dotcomów
Europejskie firmy internetowe są mniej rozrzutne ? twierdzą autorzy raportu ?PricewaterhouseCoopers Internet 150?. 42% objętych raportem spółek przynosi zyski. Tzw. burn rate ? wskaźnik określający okres, jaki przedsiębiorstwo jest w stanie prosperować bez dodatkowych zastrzyków finansowych ? wynosi obecnie w Europie średnio 20 miesięcy. W grudniu 1999 r. od ?wypalenia? dzieliło europejską internetową spółkę średnio 13 miesięcy.
Badaniu i analizie PwC w kooperacji z Fletcher Advisory poddał 150 publicznych spółek o łącznej kapitalizacji rynkowej wynoszącej 200 mld euro. Mimo że ogólny wydźwięk raportu jest pozytywny, jego autorzy zaznaczają, że wciąż jeszcze niektóre segmenty sektora internetowego narażone są na znaczne ryzyko.Spośród 150 objętych raportem firm 20 jest szczególnie narażonych na utratę płynności finansowej i aby uchronić się przed bankructwem, powinny podjąć bezpośrednie kroki redukujące ryzyko takiego obrotu wydarzeń. Rynkowa kapitalizacja firm, które w mniejszym czy większym stopniu obarczone są podobnym ryzykiem, wynosi 26 mld euro, co stanowi ponad 10% europejskiego rynku.Statystycznie najbardziej zagrożone są dotcomy działające w modelu business to customer. Ich średni burn rate to 15 miesięcy. Prognozy dla segmentu business to business są bardziej optymistyczne: średnio mogą one prosperować bez dodatkowych źródeł finansowania przez 23 miesiące. Różnica ta wynika z systematycznie ponoszonych przez spółki B2C nakładów na promocję. Zdarza się, że przekraczają one 400% zysku brutto. Segment pochłaniający największe inwestycje to ISP ? spółki te od początku roku zostały doinwestowane na łączną kwotę 7 mld euro (46% wszystkich inwestycji w sektorze spółek internetowych).Obszar najsilniejszy stanowią e-commerce i usługi. Dla spółek tego najbardziej dochodowego segmentu wskaźnik burn rate nie ma zastosowania ? nie istnieje. Najsłabsze są spółki software'owe i dostarczające content ? tu liczba narażonych na szybkie wypalenie firm jest największa.Ogólnie rzecz biorąc, w najlepszej sytuacji jest rynek niemiecki (jego kapitalizacja stanowi 45% kapitalizacji europejskiego rynku internetowego). Od początku 2000 r. łączny kapitał spółek omawianego sektora w Niemczech wzrósł o 5,3 mld euro. 56 znalazło się wśród 150 objętych badaniem PwC.Drugim krajem po Niemczech jest Wielka Brytania. Do indeksu ?150? PwC weszło 35 graczy tamtejszego rynku. Zyski przynosi 26% notowanych brytyjskich spółek badanego sektora. Jednakże ? zaznaczają autorzy raportu ? prawie wszystkie spośród 28 publicznych brytyjskich dotcomów poprawiły od maja (wtedy PwC przeprowadził analogiczne badanie dla tamtego rynku) swoje burn rates. W niektórych przypadkach wskaźnik ten wzrósł nawet czterokrotnie.Raport ?PricewaterhouseCoopers Internet 150? analizuje także giełdowe ruchy cen dotcomów. Począwszy od stycznia 2000 r. indeksy, do których zalicza się analizowana ?150" spadały silniej niż rynki ? wszystko jedno, czy był to Nasdaq, TechMark czy FTSE 100. W okresie styczeń?marzec straciły one średnio 16 pkt. Od marca ? już ponad 100 pkt.Spółki B2B okazały się silniejszym segmentem, niż dotcomy działające w modelu B2C. Portfel tych pierwszych od początku roku zyskał na wartości 25%, portfel B2C stracił 14%. Jeszcze bardziej spadały akcje spółek ISP. Z drugiej strony, największe zyski przynosiły inwestycje w akcje spółek komplementarnych dla sektora firm internetowych. Walory producentów software'u i dostawców infrastruktury wzrosły o 60%.Kevin Ellis, partner w PricewaterhouseCoopers, tłumaczy, że niewielkie zaufanie inwestorów do spółek internetowych to skutek obrazu ukształtowanego przez nieliczne, ale spektakularne przykłady bankructw. Wyżej wymienione spółki subsektora tymczasem generują znaczne zyski. Tony Jennings, dyrektor w Fletcher Advisory, zauważa także, że zachowanie cen akcji spółek internetowych nie ma ciągle związku z takimi, podstawowymi w tradycyjnym businessie, ementami jak sprzedaż, marże zysku czy właśnie burn rates. ? Wskaźnik P/S dla badanych spółek wynosi 20, co zapowiada przecież znaczne wzrosty ? twierdzi.
Do indeksu 150 PwC i Fletcher Advisory zakwalifikowały spółki notowane na jednej z największych europejskich giełd, nie będące firmami inwestycyjnymi, z siedzibą w Europie, których przychody przynajmniej w 50% pochodzą z internetu lub produkcji technologii internetowych, a swoje pierwsze notowanie miały przed 1 lipca 2000 r.
Burn rate = (koszt operacyjny ? zysk brutto) / kapitał do dyspozycji (oryg..: net cash outflow/ cash on hand and at bank)