6.10.Londyn (PAP/Bridge Telerate) - Po czterech dniach spadków, ceny ropy w Londynie w piątek wzrosły o ponad 1 proc. Za baryłkę ropy Brent na listopad płacono w piątek po godz. 12:00 na Międzynarodowej Giełdzie Paliw w Londynie 30,22 USD o 33 centy (1,1 proc.) więcej niż podczas czwartkowego zamknięcia. Baryłka ropy na listopad na giełdzie w Nowym Jorku kosztowała w
piątek w transakcjach elektronicznych 30,95 USD, o 42 centy (1,4 proc.) więcej w porównaniu z poprzednim zamknięciem. Na rynku panuje nerwowa atmosfera, a dealerzy czekają teraz na
potwierdzenie, że amerykańskie rafinerie napełniają olejem opałowym zbiorniki na tankowcach.
Amerykański Instytut Paliw podał w tym tygodniu, że zapasy oleju opałowego w rafineriach na wschodnim wybrzeżu USA są obecnie o połowę niższe, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
"Stan zapasów oleju opałowego w USA nadal budzi zaniepokojenie" - ocenia Shelley Mansfield z ADM Investor Services International. Nie wiadomo bowiem, czy uda się zgromadzić wystarczającą ilość tego paliwa, aby można było zaspokoić zapotrzebowanie amerykańskich odbiorców.