Piątkowy start Warsetu usatysfakcjonował inwestorów, maklerów i samą giełdę, mimo kłopotów w obliczaniu indeksów WIG i WIRR, których wiarygodna wartość opublikowana zostanie dopiero po zamknięciu rynku. Handel akcjami spółek we wszystkich systemach notowań odbywa się bez zakłóceń, a inwestorzy ostrożnie badają Warset. Maklerzy uważają, że dlatego obroty na rynku nie przekroczą prawdopodobnie średniej na wcześniejszych sesjach. "Jesteśmy zadowoleni z przebiegu pierwszej sesji. Notowania odbywają się bez zakłóceń" - powiedziała PAP Hanna Linde działu notowań GPW. "Najważniejsze że nie ma problemów z notowaniami poszczególnych spółek" - powiedział PAP Roman Czyżyk z CDM Pekao SA. Giełda zawiesiła obliczanie WIG o 10.19 do końca sesji. Gdy po pierwszym fixingu okazało się, że wartość "ożywającego" na nim indeksu spółek o najniższej płynności WIRR podana została błędnie, giełda podała, że opublikuje wartość obu indeksów po zamknięciu. Przedstawiciel GPW powiedział PAP, że błędne wyliczenie indeksów WIG i WIRR spowodowane było błędnym wprowadzeniem danych do aplikacji wyznaczającej wartości indeksów. "Był to zwykły ludzki błąd przy wprowadzaniu danych. Z systemem informatycznym jest wszystko w porządku" - powiedział rozmówca PAP. Dodał, że system informatyczny działa bez problemów i poprawne wartości indeksów zostaną podane po zakończeniu sesji, a w poniedziałek będą już one wyliczane według przyjętego harmonogramu. Natomiast sektorowe subindeksy WIG, jak i pozostałe indeksy są publikowane poprawnie. Handlujący akcjami i maklerzy nie mają problemów z zawieraniem transakcji. Maklerzy z kilku biur powiedzieli PAP, że nie mają problemów z funkcjonowaniem Warsetu, a inwestorzy zareagowali spokojnie na jego wprowadzenie. Problemy giełdy związane z błędnym wyznaczaniem WIG i WIRR i zawieszenie ich publikowania nie wpływają negatywnie na ocenę systemu przez inwestorów. "Na obecną chwilę cały system ruszył i działa poprawnie, a reakcje inwestorów na wprowadzone zmiany są pozytywne" - powiedział PAP Tomasz Nowak z DM BIG BG. Dodał, że zlecenia są wprowadzane wolniej niż zwykle, ale wynika to z większej ostrożności inwestorów, spowodowanej nowymi regułami. Maklerzy uważają, że inwestorzy składający zlecenia w punktach obsługi klienta biur maklerskich nie mają z tym żadnych problemów, a przebieg notowań mogą śledzić na bieżąco. "W naszej sieci POK informacja o przebiegu sesji jest widoczna na bieżąco, funkcjonuje to zgodnie z założeniami, choć przejściowe problemy technicznie się zdarzają, ale wynikają one głównie ze zmian w naszym systemie informatycznym" - powiedział Czyżyk z CDM Pekao SA.