2.2.Warszawa (PAP) - Złoty umocnił się w piątek od czwartkowego zamknięcia wobec euro o 3,9 grosza, do 3,76 zł za euro, a w stosunku do dolara utrzymał ten sam kurs 4,03 zł za dolara - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. "Rano złoty wzmocnił się, około godz. 10.30 dolar kosztował 4,0180 zł. Potem jednak doszło do korekty. Za to euro jest słabsze. To jest wynik pozytywnej reakcji na wczorajsze dobre dane o deficycie obrotów bieżących" - powiedział Zuber. W czwartek NBP opublikował bilans rachunku obrotów bieżących za grudzień. W grudniu deficyt obrotów bieżących wyniósł 734 mln USD, czyli o około 100 mln USD mniej niż szacowali analitycy. Zdaniem szefa dealerów Deutsche Banku Witolda Woźniaka, sobotnie głosowanie w Sejmie nad ustawą budżetową może wzmocnić złotego. Poparcie dla projektu ustawy zapowiedziały AWS i Unia Wolności, które razem dysponują większością, wystarczającą do przyjęcia budżetu. "W przyszłym tygodniu będziemy śledzili relacje euro wobec dolara. Złoty będzie utrzymywać się na dobrym poziomie. Jeżeli budżet będzie przyjęty, to złoty może się jeszcze trochę wzmocnić" - powiedział Woźniak. Poza tym, o zainteresowaniu inwestorów polską walutą świadczyć będzie środowy przetarg obligacji. W środę Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje dwuletnie za 800 mln zł i pięcioletnie za 2,5 mld zł. "To będzie barometr nastrojów wśród inwestorów zagranicznych: czy dopiszą na tej aukcji, i czy nie będzie przypadkiem brania zysków" - powiedział Woźniak. Jego zdaniem,. w najbliższych dniach na rynkach światowych dolar może się umocnić. "Dolar trochę zdrożeje w najbliższych dniach, w ostatnim czasie tracił. Rynek zaczął się już obawiać, że USA dotknęła recesja i że będą miały ujemny wzrost gospodarczy w I kwartale tego roku" - powiedział Woźniak. W tym tygodniu ogłoszono, że wzrost gospodarczy w USA w IV kwartale 2000 roku wyniósł 1,4 proc., a stopa bezrobocia w styczniu wzrosła do 4,2 proc. W środę Fed obniżył po raz drugi od początku roku stopy procentowe o 50 pkt. bazowych. Rynki nie zareagowały, ponieważ oczekiwały obniżki w takiej właśnie skali. "Jeszcze przed dzisiejszymi danymi o nowych miejscach pracy mówiło się, że będzie ujemny wzrost gospodarczy w I kwartale. Ale nie jest wcale tak źle. Okazało się, że stworzono ponad 200 tys. nowych miejsc pracy, a prognozowano 90 tys." - powiedział Woźniak. Zdaniem Zubera, ważniejsze były dane, opublikowane w piątek, z których wynika, że w Stanach Zjednoczonych, mimo spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego i wzrostu bezrobocia, wzrosły też zamówienia przedsiębiorstw i zatrudnienie poza rolnictwem. "Rynek zareagował kupowaniem dolara i w ciągu kilkudziesięcu minut doszliśmy do 0,935 dolara za euro. Potem dolar umocnił się jeszcze do 0,933 dolara za euro" - powiedział Zuber.(PAP)