Zdecydowanie negatywnym bohaterem dzisiejszej sesji jest Elektrim, który jako jedna z nielicznych spółek zniżkuje i to znacznie, bo wciąż o ponad 3%. Widać wyraźnie, że rynek tych akcji zdecydowanie się ożywił, a mówiąc konkretniej ożywiła się podaż, co w rezultacie dało wolumen przekraczający już 750.000 sztuk. Widać również dużo odważniejsze kupno, ale w dalszym ciągu oczekuje ono na niskim poziomie. W rezultacie WIG20 pozostaje w dalszym ciągu nieco poniżej wczorajszego zamknięcia, a obroty przekroczyły 225 mln zł.
Podsumowując przebieg dzisiejszej sesji różnił się od dwóch poprzednich, które były do siebie podobne. Nadal nie pokazały się ewidentnie wyższe obroty, które umożliwiałyby bardziej zdecydowaną ocenę tego, co obecnie dzieje się na rynku. Z jednej strony widać nieco odważniejszy popyt skierowany na spółki o największej kapitalizacji, szczególnie PKN i TP.S.A., ale z drugiej trudno oprzeć się wrażeniu, że wzrosty odbywają się bez przekonania. Zauważalna jest w dalszym ciągu duża niepewność uczestników rynku, co do tego w którą stronę on podąży. Niebagatelne znaczenie odgrywa poprawa klimatu inwestycyjnego na światowych parkietach, ale pytanie jest, czy takie wątłe przesłanki wystarczą, by sytuacja ustabilizowała się na dłużej. Nie ma wątpliwości, że bliskość oporów wymusi wyjaśnienie się jej już niedługo, a póki co za wcześnie jest jeszcze, by angażować się w akcje.
Na początku sesji w USA wzrostów ciąg dalszy. DJIA zyskuje 0,5%, a Nasdaq 1,3%.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu