Nasdaq: 6 nowych spółek w tym tygodniu

Założyciele Napstera zdecydowali się upublicznić kolejną spółkę ? Loudcloud. Zdaniem analityków, nie mogli wybrać sobie gorszego momentu. Z rynku zamierzali zebrać ok. 200 mln USD.

W pierwszych miesiącach 2001 r. nowe emisje (w tym także na rynku pierwotnym) przeprowadziło łącznie 67 europejskich spółek ? wynika z raportu firmy badawczej Capital Data. W ciągu pięciu lat podobnie niski poziom odnotowano tylko raz: w pierwszym kwartale 1996 r., kiedy to swoje akcje sprzedało łącznie 109 podmiotów.Koniunktura nie sprzyja obecnie ofertom. W okresie ubiegłorocznej internetowej hossy w Europie zadebiutowały łącznie akcje 358 spółek, a tzw. IPO na Nasdaq liczono w tysiącach. Ich czas skończył się równie nagle, jak się pojawił. Nie licząc wtorkowego wzrostu Nasdaq stracił od swojego maksimum w marcu 2000 r. prawie 55%. Zmienność rynku sprawia, że trudno o trafną wycenę, a inwestorzy obawiają się lokować wolne środki w nowe spółki. W rezultacie, od początku tego roku na Nasdaq zadebiutowało jedynie trzynaście: żadna z nich, nawet wirtualnie, nie była związana z nową ekonomią. ? Rynek pierwotny umarł ? mówi Bradley Feld, samozwańczy Shogun w japońskim Softbank Venture Capital.Loudcloud dostarcza rozwiązania technologiczne, umożliwiające klientom zbudowanie i zarządzanie internetowym przedsiębiorstwem. Zarówno Ben Horowitz, Timothy Howe, jak i Sik Rhee to twórcy Napstera, głównego i najbardziej zajadłego konkurenta Microsoft. Będą oni pełnić odpowiednio funkcje: dyrektora wykonawczego, dyrektora technicznego oraz dyrektora ds. taktyki. Do rady Loudcloud wejdzie natomiast Michael Ovitz, znany w Hollywood menedżer.Równie znane jak te nazwiska są spółki, które odpowiedziały na zaproszenie do kupna akcji Loudcloud w ofercie pierwotnej. Wśród stanowiących finansowe zaplecze spółki znajduje się m.in. Benchmark Capital, fundusz venture capital, który w 1997 r. za 25-proc. pakiet eBay zapłacił jedynie 6,5 mln USD. W pewnym momencie akcje te warte były nawet 5 mld USD. Loudcloud udało się uzyskać poparcie także banków inwestycyjnych, takich jak Goldman Sachs czy Morgan Stanley, które ? podobnie jak Thomas Weisel Partners i Epoch partners wejdą w skład konsorcjum oferującego.Prognozy dla rynku, który reprezentuje Loudcloud, są dobre (Forrester Research szacuje, że sektor hostingowy wzrośnie z 1,9 mld USD w 1999 r. do 20 mld USD w 2004 roku. Mimo to, cena emisyjna Loudcloud została obniżona z pierwotnie 10-12 USD do 8?10 USD. Zwiększono natomiast z 10 do 20 mln liczbę upublicznionych akcji.Klienci spółki to m.in. Ford, firma Ruperta Murdocha ? News Corp, Blockbuster i Nike. Jednak znaczną część jej przychodów generują upadające ostatnio dotcomy. Loudcloud dysponuje obecnie 112 mln USD gotówki. Przez dziewięć miesięcy, do końca października ub.r., wygenerowała stratę w wysokości 107 mln USD przy przychodach rzędu 6 mln USD.Po Loudcloud na Nasdaq wybiera się m.in. biotechnologiczna Seattle Genetics, obsługiwana przez J.P. Morgan i CIBC, której akcjonariuszami w ofercie zostali m.in. założyciele Microsoft: Allen i Bill Bates. Liczą oni, że debiut Loudcloud (w tłum. chmura gradowa) rozjaśni na dłużej niebo nad Nasdaqiem.Mogą się jednak rozczarować. Nie udało się to ani technologicznemu Exodusowi, który wyemitował kolejną pulę akcji i zebrał z rynku 240 mln USD, ani Flextronics (948 mln USD), ani Cienie ? integratorowi, któremu z emisji udało się pozyskać 918 mln USD. Akcje wszystkie trzech notowane są obecnie dużo poniżej ceny z oferty publicznej.

Kolumnę przygotowała Urszula Zielińska