Akcje SAirGroup spadłydo najniższego poziomu od 5 lat
Poniedziałkowa sesja na giełdzie w Zurychu przyniosła gwałtowaną wyprzedaż akcji koncernu SAirGroup, właściciela piątych, co do wielkości, linii lotniczych w Europie ? Swissair. Notowania spółki spadły aż o 14%, do najniższego poziomu od 5 lat, co było następstwem doniesień prasowych zapowiadających publikację bardzo słabych wyników finansowych za 2000 r.Zdaniem szwajcarskich mediów, najprawdopodobniej na początku kwietnia SAirGroup poinformuje o stratach w 2000 r., sięgających 2,5 mld franków (ok. 1,5 mld USD). Za główny powód tak słabych rezultatów uznaje się nieudaną strategię szwajcarskiej firmy, która zakładała kupowanie mniejszych, nierentownych linii lotniczych i budowę na ich bazie dużej grupy europejskiej, zamiast wejścia w sojusz z jednym z czołowych potentatów tej branży w Europie.? Strategia ta całkowicie się nie powiodła i nagle teraz okazuje się, że król jest nagi ? skomentował kondycję szwajcarskiej firmy Daniel Solony, konsultant z londyńskiej firmy, specjalizującej się w branży lotniczej, Avmark International. Tego, że źle dzieje się w SAirGroup, można się było domyśleć już w ubiegłym tygodniu.W piątek spółka podała do wiadomości, że połowa spośród 10 członków zarządu zamierza zrezygnować ze swoich stanowisk podczas zgromadzenia akcjonariuszy, które odbędzie się 25 kwietnia. Natomiast dwa dni wcześniej, w środę, dymisję złożył szef Swissair Moritz Suter, argumentując, że nie zdołał przeforsować planów sprzedaży kłopotliwych udziałów szwajcarskiego przewoźnika w takich liniach lotniczych, jak belgijskie Sabena czy francuskie Air Littoral, Air Liberté i AOM.Uwzględniając wczorajszy spadek kursu, który był największy w historii w ujęciu procentowym (po raz ostatni walory spółki staniały o ponad 10% w sierpniu 1991 r.), akcje SAirGroup staniały już od początku roku na giełdzie w Zurychu o ponad 30%. Jest to najgorszy wynik wśród spółek wchodzących w skład głównego wskaźnika giełdowego SMI.
Ł.K., Bloomberg