Inflacja średnioroczna w 2001 roku spadnie do około 6 proc. z 10,1 proc. w 2000 roku - poinformował minister finansów Jarosław Bauc w wywiadzie dla radiowych "Sygnałów Dnia". "Inflacja spada szybciej niż zakładaliśmy, zdecydowanie szybciej. Już teraz widać, że średnioroczna inflacja w 2001 roku będzie w okolicach 6 proc." - powiedział w środę. W ustawie budżetowej na 2001 rok założono, że inflacja średnioroczna spadnie do 7,0 proc. z 10,1 proc. Zdaniem Bauca poprawa sytuacji gospodarczej może stanowić zagrożenie dla realizacji budżetu. Jednym z takich zagrożeń jest szybszy niż przewidziano w ustawie budżetowej spadek inflacji. "Z tego tytułu nominalne dochody do budżetu mogą być niższe" - powiedział Bauc. Również szybka poprawa sytuacji w handlu zagranicznym stanowi zagrożenie dla realizacji budżetu. "Założyliśmy, że w roku 2001 roku ustabilizuje się to po bardzo intensywnej poprawie w ubiegłym roku. Eksport w dalszym ciągu jest bardziej dynamiczny niż zakładaliśmy wcześniej i to może wpłynąć na niższe dochody podatkowe, dlatego że eksport jest obciążony zerową stawką VAT" - powiedział minister. Zgodnie z ustawą budżetową wydatki budżetu mają wynieść w 2001 roku 181,6 mld zł, a dochody 161,1 mld zł. Deficyt budżetu centralnego ma więc sięgnąć 20,5 mld zł, czyli 2,6 proc. PKB, wobec 2,2 proc. PKB szacowanego w 2000 roku. Deficyt ekonomiczny finansów publicznych w 2001 roku ma spaść do 1,8 proc. PKB wobec 2,7 proc. PKB szacowanych na 2000 rok. Wzrost gospodarczy w tym roku ma wynieść 4,5 proc. wobec 4,1 proc. w 2000 roku. Inflacja liczona grudzień do grudnia ma wynieść 6,6 proc. wobec 8,5 proc. w grudniu 2000 roku.

(PAP)