Słaba aktywność Europy

W okresie pierwszych dwóch miesięcy tego roku europejskie korporacje zapowiedziały fuzje o wartości 137 miliardów dolarów wobec 252 mld USD w tym samym okresie 2000 r. Aktywność na tym polu jest najsłabsza od trzech lat. Jednym z czynników są spadające ceny akcji zmuszające korporacje do ograniczenia planów ekspansji.Jak dotąd największą tego rodzaju operacją jest ogłoszony przez brytyjskiego ubezpieczyciela Prudential zamiar przejęcia American General Corp., drugiej publicznej spółki życiowej w USA. Wartość tej transakcji wyniesie 20,3 mld USD. W ścisłej czołówce plasuje się też Nestle z ofertą przejęcia Ralston Purina za 11 mld USD. W roku ubiegłym prym wiodła fuzja Glaxo Wellcome ze Smithkline Beecham o wartości 68 mld USD.Do spółek, które ograniczyły swoje plany należą Deutsche Bank i HSBC Holdings. Niemcy zamierzali kupić amerykańską firmę zarządzającą funduszem akcyjnym, firmami tej branży interesował się też HSBC.Jednym z czynników spadku aktywności, obok spadku cen akcji, jest też większy koszt kredytu. Korporacje z ratingiem A muszą płacić 104 punkty bazowe powyżej rentowności niemieckich dziesięcioletnich obligacji denominowanych w euro. Pod koniec września ubiegłego roku premia wynosiła 76 punktów.Słabsza aktywność na polu fuzji wpływa też na kondycję firm sektora finansowego. Europejskie banki, firmy ubezpieczeniowe i banki inwestycyjne w okresie najbliższych dwóch lat zamierzają zmniejszyć zatrudnienie o 35 tys. osób.Amerykańskie banki inwestycyjne Goldman Sachs, Morgan Stanley Dean Witter oraz Merrill Lynch, które w roku ubiegłym na fali licznych fuzji i przejęć dynamicznie rozwijały swoją działalność w Europie i plasowały się w czołówce doradców, teraz przymierzają się do redukcji personelu. Credit Suisse First Boston już zwolnił 120 pracowników.

W Z. Bloomberg