Złoty osłabł w piątek do dolara o 6,2 grosza i o 1,7 grosza do euro wobec poziomu z czwartkowego zamknięcia, osiągając pod koniec notowań poziom 4,145 zł za USD i 3,715 zł za euro - podał Marek Zuber, analityk BPH. Złoty osłabł o 1,55 proc. wobec USD i o 0,41 proc. w stosunku do euro. Zdaniem dealerów piątkowe osłabienie złotego jest w dużej mierze spowodowane przez zamykania pod koniec tygodnia pozycji spekulacyjnych, oraz obaw inwestorów, że po otwarciu giełd amerykańskich tamtejsze indeksy znów wykażą spadki. "Przy tak płytkim rynku, jak w piątek, nawet jedno zlecenie klientowskie mogło wywołać sporą zmianę kursu" - powiedział PAP Zuber. Do osłabienia polskiej waluty przyczyniła się także informacja o wykonaniu deficytu budżetowego, który po lutym wzrósł do 58,2 proc. rocznego planu. Zdaniem Katarzyny Zajdel-Kurowskiej, ekonomisty Banku Handlowego SA piątkowe dane o spadku produkcji przemysłowej w lutym mogą przekonać inwestorów o zwiększającej się możliwości redukcji stóp procentowych już w marcu i w efekcie doprowadzić do osłabienia polskiej waluty. W piątek GUS podał, że produkcja przemysłowa w lutym spadła o 2,7 proc. w stosunku do stycznia i rok do roku spadła o 0,1 proc. wobec wzrostu o 10,1 proc. rok do roku w styczniu. Według uczestników rynku walutowego kurs złotego w przyszłym tygodniu w dużej mierze zależeć będzie także od rozwoju sytuacji w USA.
(PAP)