Indeks WIG20 nadal pozostaje w korekcyjnym ruchu wzrostowym, jaki od 13 marca obserwujemy na warszawskiej giełdzie. Pomimo silnych spadków na światowych giełdach nasz parkiet prawie nie reagował na te wydarzenia, co oczywiście świadczy o stosunkowo niewielkiej sile strony podażowej. Na razie byki zmagają się z pierwszym i dość silnym oporem, jakim jest przebita 12 marca linia długoterminowego trendu wzrostowego. Obecnie wznosi się ona na poziomie 1405 pkt. i jest wzmocniona oknem bessy w przedziale 1389?1414 pkt. Następnym bardzo istotnym poziomem, gdzie na byki oczekuje duża podaż, to linia szyi dwuletniej formacji głowy i ramion, czyli poziom ok. 1580. Do tej wartości obecna fala wzrostowa może dotrzeć w przypadku pokonania wspomnianej linii trendu wzrostowego. Oczywiście, jest to maksymalny poziom obecnej fali wzrostowej, na nic więcej nie liczmy.Stałą poprawę notuje MACD, który po przebiciu swojej średniej systematycznie zwyżkuje i za jakiś czas może zbliżyć się do linii równowagi i przetestować ją. Większość z pozostałych oscylatorów zachowuje się dość dobrze i w komplecie opuściło już strefy wyprzedania. Nie są to jednak żadne przekonujące sygnały kupna. Na wykresie świecowym utworzyła się czarna krótka świeca, która odbiła się od linii długoterminowego trendu wzrostowego. Nie jest to wskazanie optymistyczne.