Pomimo silnych wzrostów na giełdach zachodnioeuropejskich, gdzie indeksy przez większą część sesji zyskiwały w granicach 2,5 ? 3,5%, w poniedziałek WIG20 stracił 0,1% i zatrzymał się na 1388 pkt. Mocno spadły obroty, które w notowaniach ciągłych przekroczyły 200 mln zł. Inwestorzy byli zainteresowani kupnem akcji tylko do połowy sesji. Potem nastąpił odwrót i zamykanie pozycji, pomimo to że z zagranicy napływały same pozytywne informacje, a tamtejsze giełdy za sprawą telekomów i spółek high-tech konsekwentnie pięły się w górę. Sytuacja była więc analogiczna do tej z ubiegłego tygodnia, gdy GPW obroniła się przed zniżką, mimo gwałtownych spadków zachodnich indeksów. Tym razem reakcja Warszawy na euforię zagranicy była równie umiarkowana.Sesja rozpoczęła się od zwyżki WIG20 do 1396 pkt. Przed południem humory były szampańskie i indeks dotarł do 1410 pkt. (+1,7%). Kupowano wówczas przede wszystkim spółki teleinformatyczne. Do godz. 11.00 Interia wzrosła o 12,5%, ComArch o 4,8%, a Prokom o 3,5%. W tym czasie akcje Optimusa, Netii, Softbanku i ComputerLandu drożały o ponad 2%. W miarę upływu czasu determinacja strony kupującej jednak słabła i jeszcze przed południem rozpoczął się odwrót. Indeks przy niskich obrotach zsuwał się w dół do końca sesji. Rodzimi inwestorzy po przejściu Polski na czas letni nie doczekali się wskazówek z giełd amerykańskich, a wzrosty na zachodnich giełdach okazały się zbyt słabym bodźcem, by główny indeks zakończył dzień na plusie. Było to tym bardziej trudne, że mający duży udział w WIG20 Elektrim gwałtownie tracił przed zamknięciem i ostatecznie spadł aż o 4,6%, do 26,7 zł. Przeliczyli się więc ci inwestorzy, którzy liczyli na wzrost kursu spółki, mając nadzieję na skupowanie akcji przez skonfliktowanych akcjonariuszy przed zwołanym NWZA.Niewykluczone że inwestorzy finansowi mający duże pakiety Elektrimu już porozumieli się w sprawie odsprzedaży swych akcji Vivendi po cenach znacznie wyższych niż rynkowe w taki sposób, by nie musiał on ogłaszać wezwania. Pomimo porannych wzrostów spadkami zakończyły się notowania Optimusa, Softbanku i Netii. PDA jedynego portalu na GPW ostatecznie wzrosły o 6,7%.Na tle rynku wyróżniały się akcje KGHM. Zyskały one 3,8% (zamknięcie ? 20,5 zł), co prawdopodobnie było reakcją na odtajnioną przez Raiffesen Zetralbank rekomendację kupna. Bank ten wyznaczył cenę docelową dla papierów KGHM na 38,7 zł. Nadal słabo zachowują się akcje Telekomunikacji Polskiej, które wzrosły o 0,9%, do 21,8 zł.Skończyła się gorączka zakupów papierów Elektrimu Kable (?0,2%). Nie słabnie natomiast popyt na akcje Stalexportu (+7%) i Rolimpeksu (+6,3%).