Dwa nowe wnioski dowodowe Browarów Żywiec SA dopuścił we wtorek bielski Sąd Okręgowy do postępowania w procesie o ochronę dóbr osobistych, który Habsburgowie wytoczyli żywieckiemu browarowi. Sąd postanowił zasięgnąć opinii biegłego heraldyka w sprawie korony, która pojawiała się w materiałach promocyjnych Żywca SA. Adwokaci spółki twierdzą bowiem, że insygnia nie odwołują się wprost do historii arcyksiążęcego rodu Habsburgów. Mec. Krzysztof Góralczyk, przedstawiciel Habsburgów, powiedział po rozprawie, że korona używana w materiałach promocyjnych spółki, jest ewidentnie koroną arcyksiążęcą. "Tu chodzi o symbol korony arcyksiążęcej, która była i zawsze będzie koroną zamkniętą, o czterech kabłąkach. Tego nikt nie zmieni" -dodał. Mec. Góralczyk podkreślił zarazem, że użycie spornej korony w zestawieniu z herbem Habsburgów i datą 1856 w materiałach promocyjnych Browarów Żywiec SA, wskazuje na to, że jest ona elementem, który ma wskazywać na domniemaną ciągłość byłego browaru arcyksiążęcego, a obecnym browarem w Żywcu. Sąd postanowił także przesłuchać świadka Adama Spyrę, historyka i autora jubileuszowej publikacji "Browar Żywiec 1856-1996". Mec. Krzysztof Góralczyk, reprezentant Habsburgów, po zakończeniu rozprawy, nie krył rozczarowania. Jeszcze w poniedziałek spodziewał się, że sąd wyda wyrok. "Nowe wnioski dowodowe, ich treść i termin złożenia, wpisuje się w bardzo czytelną taktykę strony przeciwnej, w której interesie na pewno nie leży szybkie rozstrzygnięcie tej sprawy" - powiedział. Bielski Sąd Okręgowy we wtorek odroczył proces do 22 maja. Proces o ochronę dóbr osobistych, który Habsburgowie wytoczyli Browarom Żywiec SA. Habsburgowie dochodzą swoich praw, gdyż uważają, że spółka bezprawnie używa symboli rodu w reklamie i marketingu. Pozew w sprawie o ochronę dóbr osobistych wpłynął do bielskiego Sądu Okręgowego w lipcu 1999 roku. Złożyli go mieszkający w Szwecji spadkobiercy arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga: Karol Stefan Habsburg, Maria Krystyna Habsburg oraz Renata Habsburgo-Lorena de Zulueta. Ich prawo do spadku uznał dziewięć lat temu żywiecki Sąd Rejonowy. Habsburgowie chcą też, aby sąd zakazał spółce naruszania dóbr osobistych, polegającego na umieszczaniu w materiałach informacyjnych, promocyjnych i marketingowych daty "1856" oraz symbolu korony, jako wskazujących na początek tradycji Żywca SA. Ich zdaniem, może to bowiem sugerować, że istnieje ciągłość pomiędzy browarem założonym przez Habsburgów a obecnymi właścicielami Żywca SA. Żądają też usunięcia tych elementów z już istniejących produktów i materiałów. W uzasadnieniu pozwu podkreślono m.in., że Habsburgowie są dziedzicami całej spuścizny swych przodków, w tym także tradycji. Napisano, że wykorzystywanie niegdyś herbu i tytułu arcyksiążęcego przez Habsburgów sprawiało, że pogorszenie jakości piwa, mogło mieć fatalne konsekwencje dla rodziny. Obecnie ewentualne potknięcia Żywca SA - przy wykorzystywaniu herbu i nazwiska Habsburgów mogą również rykoszetem uderzać w nich samych - twierdzą. Żywiec SA nigdy nie otrzymał od któregokolwiek z Habsburgów formalnego zezwolenia na wykorzystywanie związanej z familią symboliki, czy nazewnictwa. Arcyksiążęcy Browar w Żywcu powstał w 1856 r. Zbudował go arcyksiążę Karol Ferdynand Habsburg. Po II wojnie browar znacjonalizowano na podstawie dekretu PKWN o reformie rolnej. W 1991 r. większość akcji Żywca SA odkupił od Skarbu Państwa koncern piwny Heineken International Beheer BV.
(PAP)