Państwowe giganty mają problemy z restrukturyzacją

Oczekiwana przez inwestorów seria giełdowych debiutów wielkich spółek chińskich zasili azjatyckie parkiety znacznie później niż to prognozowano.Dwóch mamucich emisji pierwotnych spółek Państwa Środka ? byłego monopolisty telekomunikacyjnego China Telecom oraz działającego w Hongkongu oddziału Bank of China ? można spodziewać się najwcześniej pod koniec tego roku, a może nawet dopiero na początku 2002 r. ? pisze niemiecki ?Handelsblatt?, powołując się na dobrze poinformowane źródła. Powodem zwłoki nie jest nawet kiepska sytuacja na giełdach, ale przede wszystkim problemy z restrukturyzacją zarządzanych przez lata przez państwo firm.Jeszcze niedawno Chiny jawiły się analitykom z Hongkongu i Wall Street jako swego rodzaju kopalnia złota. Pekin zapowiadał uplasowanie na parkietach udziałów w miejscowych spółkach o wartości 21,5 mld USD, czyli 7-krotnie więcej niż w 1999 r. Do największego debiutu ? China Telecom ? miało dojść już w lipcu br.Początkowo (w grudniu ub.r.) wartość tego IPO szacowano nawet na 8?10 mld USD. W składzie konsorcjum przygotowującego ofertę znalazły się takie banki inwestycyjne, jak Morgan Stanley Dean Witter, Merrill Lynch oraz China International Capital Corp. Najnowsze wyceny mówią już o 5?6 mld USD, co wcale nie zmienia faktu, że byłaby to jedna z największych w br. tego typu operacji na międzynarodowym rynku kapitałowym.Jednak ten kolos (obsługuje ponad 150 mln abonentów) ma kłopoty ze sporządzeniem bilansu według międzynarodowych standardów, nie sfinalizował bowiem jeszcze wydzielenia ze swoich struktur części najbardziej atrakcyjnych aktywów, które trafią na giełdę. Pozostała część, niezbyt interesująca z punktu widzenia inwestorów, pozostanie w nie notowanej spółce-matce.Skomplikowana struktura opóźnia także przygotowanie pierwotnej oferty kolejnego debiutanta ? Bank of China (Hongkong). Przed debiutem musi ona m.in. scalić w jedną firmę 10 spółek-córek prowadzących działalność nie tylko w Hongkongu, ale również innej chińskiej enklawie ? Macao. Eksperci uważają, że debiut tego giganta, któremu doradza bank inwestycyjny Goldman Sachs, możliwy będzie najwcześniej na początku przyszłego roku.Zdaniem analityków, opóźnienia debiutów największych IPO nie będą miały większego wpływu na osiągnięcie zaplanowanego w tym roku przez Chiny 7-proc. wzrostu gospodarczego. Kraj ten będzie wykorzystywał bowiem profity z ubiegłorocznych debiutów oraz napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych.Gorzej może być natomiast w przyszłym roku. Jak twierdzi cytowany przez ?Handelsblatta? Andy Xie, główny analityk ds. Azji w Morgan Stanley, aby utrzymać dotychczasowe tempo wzrostu, Chiny będą musiały w najbliższych pięciu latach uplasować na rodzimych i zagranicznych giełdach emisje o wartości co najmniej 66 mld USD.

W.K., ?Handelsblatt?