PRAGA (Reuters) - Inwestorzy, zaniepokojeni przecenami na światowych giełdach, szukający godziwego zysku przy rozsądnym poziomie ryzyka, powinni zwrócić uwagę na środkowoeuropejski sektor bankowy, uważają analitycy.
Akcje banków tego regionu są znacząco tańsze niż ich zachodnich odpowiedników.
Według ekspertów, biorąc pod uwagę wzrost gospodarczy w Polsce, Czechach i na Węgrzech oraz perspektywę wejścia tych krajów do Unii Europejskiej, ceny wiodących banków w tych krajach mogą w następnych latach wzrosnąć nawet o 20 procent.
Inwestycje w Europie Środkowej nie są oczywiście pozbawione ryzyka. Inflacja na Węgrzech wyniesie w tym roku prawdopodobnie 7-9 procent, a w Polsce toczą się polityczne przepychanki wokół prywatyzacji, zaś Unia Europejska głośno wyraża obawy o nadmierny wpływ polityków na Bank Centralny.
Pomimo to banki w tym regionie wydają się być dobrą inwestycją. Czeski Komercni Banka, Pekao SA i węgierski OTP mają wysokie marże, a dzięki obecnym lub przyszłym partnerom zagranicznym uda im się prawdopodobnie obniżyć poprzez restrukturyzację koszty operacyjne.