Inwestorzy zaniepokojeni przecenami na światowych giełdach, szukający godziwego zysku przy rozsądnym poziomie ryzyka, powinni zwrócić uwagę na środkowoeuropejski sektor bankowy ? twierdzi Reuters w korespondencji z Pragi. Akcje banków tego regionu są znacząco tańsze niż ich zachodnich odpowiedników.

Według ekspertów, biorąc pod uwagę wzrost gospodarczy w Polsce, Czechach i na Węgrzech oraz perspektywę wejścia tych krajów do Unii Europejskiej, ceny wiodących banków w tych krajach mogą w następnych latach wzrosnąć nawet o 20%. Inwestycje w Europie Środkowej nie są, oczywiście, pozbawione ryzyka. Inflacja na Węgrzech wyniesie w br. prawdopodobnie 7?9%, w Polsce trwają polityczne przepychanki wokół prywatyzacji, Unia Europejska zaś głośno wyraża obawy o nadmierny wpływ polityków na NBP.Mimo to banki w tym regionie wydają się dobrą inwestycją. Czeski Komercni Banka, polski Pekao SA i węgierski OTP mają wysokie marże, a dzięki obecnym lub przyszłym partnerom zagranicznym uda im się prawdopodobnie obniżyć poprzez restrukturyzację koszty operacyjne. Do wzrostu wartości akcji powinny się także przyczynić takie czynniki, jak wejście do UE, znaczący wzrost gospodarczy i gwałtowny rozwój usług bankowych, szczególnie w sektorze detalicznym. Zdaniem ekspertów, nadszedł teraz czas, by zacząć kupować akcje banków, ponieważ po spektakularnych wzrostach w ub.r. ich kursy giełdowe spadły, dzięki czemu ich cena stała się atrakcyjna.Walory dwóch największych czeskich banków ? Komercni i Sporitelnej wzrosły w 2000 r. o ponad 40%, ale w marcu br. straciły odpowiednio 7,3 i 5,2%.Kurs Pekao wzrósł w ub.r. o 10%, a w dwóch ostatnich miesiącach stracił 8,6%. Węgierski OTP ? najbardziej zyskowny bank w regionie ? wzrósł w 2000 r. o 6,6%, a w br. stracił już 10%. ? Nawet jeżeli ich porównywalna wycena pozostanie na obecnym poziomie, możemy się spodziewać wzrostu cen akcji o 20%, zakładając podobny roczny zwrot na kapitale (ROE) ? twierdzi Jan Hajek, fund menedżer z ING Investment Management.Według analityków, efektywność i zyskowność banków regionalnych jest wciąż o połowę mniejsza niż w bankach zachodnich, ale poprawa tych wskaźników przyczyniła się w ubiegłym roku do wzrostu kursu akcji. Według Wood & Company, średni wskaźnik C/Z dla 13 środkowo- i wschodnioeuropejskich banków wynosił w tym tygodniu 7,3. Według Reutersa, dla 40 największych banków zachodnich było to 13,1. ? W Europie Środkowej wciąż istnieje wysoki potencjał. Rynek bankowy jest daleki od nasycenia, banki działają przy wysokich marżach i mają możliwość osiągnięcia dużych oszczędności obcinając wydatki osobowe ? powiedział analityk W&Co. Jiri Stanik.Według danych Raiffeisena, w ub.r. wskaźnik C/Wk wynosił 2,5 dla OTP, 2,1 dla Pekao, a dla Komercni Banka 1,9. W bankach zachodnich stosunek ten wynosił 2,9. Największy sektor bankowy w regionie mają Czechy (jego aktywa wynoszą 140% PKB). W Polsce i na Węgrzech stosunek ten jest o połowę mniejszy. n Reuters (Praga)