Trudna sytuacja spółki zależnej Próchnika

Sąd w Przemyślu zadecydował o otwarciu postępowania układowego w odniesieniu do Zakładów Jarlan ? jednej ze spółek zależnych Próchnika. Przedstawiciele giełdowej spółki liczą, że wierzyciele zaakceptują propozycje układowe. Tym samym wzrośnie atrakcyjność firmy zależnej w oczach potencjalnych inwestorów.W grupie kapitałowej Próchnika znajdują się poza Jarlanem cztery firmy: Dolwis, Miranda, Koronki i Wisan. Ich sytuacja jest zróżnicowana, cały czas realizują one swoje strategie rozwojowe. W przypadku Mirandy trwają także rozmowy z potencjalnym inwestorem. W najtrudniejszej sytuacji jest Jarlan, który wystąpił o zawarcie układu. ? Spółka ma wypełniony portfel zamówień, podjęła wiele działań mających na celu obniżenie kosztów, stale się restrukturyzuje. Ma jasną strategię rozwoju. W tej sytuacji jesteśmy przekonani, że układ zostanie zawarty. W przypadku pozostałych spółek nie ma konieczności otwarcia postępowań układowych. Trzy z nich znajdują się w sytuacji regularnej, trwale generując zyski, w Mirandzie zaś poczyniono duże postępy, jeśli chodzi o restrukturyzację. Znacznemu obniżeniu uległ próg rentowności, w portfelu jest także coraz więcej wyrobów o wysokiej rentowności ? powiedział PARKIETOWI Zbigniew Przesmycki (na fot.), prezes Próchnika.Giełdowa firma zdecydowała się w zeszłym roku na utworzenie rezerw na poziomie skonsolidowanym na utratę wartości spółek zależnych. Wiązało się to także z przyjęciem strategii ich sprzedaży (Próchnik tworząc rezerwy chciał uniknąć bardzo wysokich strat na poziomie grupy w momencie zawarcia transakcji sprzedaży poszczególnych przedsiębiorstw). Na poziomie spółki-matki takie rezerwy były tworzone w latach 1998 ? 1999. W wyniku tych zabiegów grupa Próchnika zrealizowała w ubiegłym roku 53,9 mln zł straty skonsolidowanej, przy przychodach na poziomie 279,4 mln zł. W 1999 r. było to 324,6 mln zł przychodów i 43,9 mln zł straty netto.Zgodnie z przyjętą w zeszłym roku strategią, Próchnik chce podnieść wartość podmiotów zależnych i sukcesywnie je sprzedawać. Sprzedaż wszystkich jego spółek ma się zakończyć do końca 2002 roku i może ona być znaczącym źródłem gotówki dla spółki-matki. ? Próchnik przygotował już kolekcję jesienną. Stale prowadzi działania na rzecz odbudowania pozycji rynkowej. Myślę, że w tym roku sytuacja spółki zdecydowanie się poprawi ? powiedział prezes Przesmycki.

K.J.