Prognoza rynku akcji
Ostatnie sesje przyniosły zmianę trendu, jeśli chodzi o najważniejszewarszawskie indeksy. Najszybciej wzrastaTechWIG, który od dnaz 4 kwietnia zyskałjuż 15%. Oprócz spółekzaawansowanychtechnologii rosną także notowania średnich firm i banków, czego dowodem jest najwyższa od półtora miesiącawartość MIDWIG.Jednak główne trendy na WGPW w dalszym ciągu są spadkowe, a indeksy są bardzoblisko poziomów, z których przekroczeniem mogą mieć poważne kłopoty.
WIG20 ? szybka zmiana trenduNa wykresie WIG20 zmiana trendu przebiegła dość gwałtownie (wyk-res 1). Najpierw niedźwiedziom nie powiódł się atak na wsparcie wyznaczane przez dołek z połowy marca na wysokości 1331 pkt. Wykres indeksu spadł nawet poniżej tej wartości, ale przeciwnatarcie byków było szybkie i gwałtowne. Wykres wskaźnika nie tylko błyskawicznie powrócił powyżej 1331 pkt., ale ?z marszu? pokonał szczyt z 20 marca, znajdujący się na wysokości 1401 pkt. Taki rozwój sytuacji doprowadził do ukształtowania się formacji podwójnego dna, typowej dla końca spadków. Formacja została potwierdzona przez obroty, które zgodnie z książkowymi schematami spadły w czasie kształtowania się drugiego dna i wzrosły, kiedy wykres przebijał linię szyi. Ponieważ minimalny zasięg wzrostów w tego typu formacji oblicza się odmierzając wysokość figury (odległość od dołka do linii szyi) w górę od punktu, w którym przełamana została linia szyi, można spodziewać się, że WIG20 osiągnie 1471 pkt., jeśli do obliczeń użyjemy dołka położonego na 1331 pkt., lub 1485 pkt., jeśli uwzględnimy minimum 1317 pkt. Przy czym jeszcze raz trzeba podkreślić, że wyznaczone w ten sposób poziomy to tylko minimalny zasięg ruchu.Na wykresie indeksu widoczne są dwa istotne opory, których pokonanie powinno zapewnić trendowi dłuższy żywot. Mamy więc po pierwsze dołek z 13 października zeszłego roku, znajdujący się na wysokości 1500 punktów. Ponieważ minimum to nie zostało ukształtowane przy dużym wolumenie, nie wydaje się mieć większego znaczenia. Ale warto na chwilę zmienić wykres indeksu na tygodniowy i uw-zględnić skalę logarytmiczną. Wtedy okaże się, że w czasie ostatniej fali spadkowej została przełamana linia trendu, przebiegająca przez dołki z marca 1995 i października 1998 r. Teraz znajduje się ona właśnie na wysokości 1500 pkt. i ostatnie wzrosty, to może być tylko ruch powrotny w jej kierunku, po którym rynek wróci do trendu spadkowego. Gdyby bykom udało się doprowadzić do powrotu powyżej tej linii, negatywna interpretacja wykresu WIG20 przestałaby być aktualna.Wróćmy do wykresu dziennego indeksu i skali arytmetycznej. Na wysokości 1600 punktów znajduje się główna linia trendu, stanowiąca jednocześnie górne ramię kanału spadkowego, który wyznacza trend od marca zeszłego roku. Na tym poziomie przebiega także linia szyi monstrualnej formacji głowy i ramion (moim zdaniem figura ta nie jest wiarygodna) ? zwyżkę można zatem interpretować jako ruch powrotny w jej kierunku.MIDWIG ? na linii trenduBardziej ?zaawansowany? we wzrostach od indeksu największych spółek jest skupiający banki i średnie firmy MIDWIG (wykres 2). Podobnie jak WIG20 wskaźnik ukształtował dno 14 marca, ale w czasie, kiedy indeks największych spółek budował formację podwójnego dna, MIDWIG po prostu rósł. Okres kilkutygodniowej dominacji byków sprawił, że dotarł już do bardzo istotnej strefy oporu, znajdującej się między 1000 a 1050 punktów. Składają się na nią linie trendu, a przede wszystkim linia szyi pięciomiesięcznej formacji podwójnego dna. Jeśli wykres znajdzie się powyżej tej bariery, będzie można spodziewać się ataku MIDWIG na historyczne maksimum z lutego zeszłego roku, znajdujące się na poziomie 1246 pkt. Czyli jed-nym słowem bessa zostanie zakończona.Wsparcie, po którego przełamaniu realizacja tego niezwykle korzystnego dla posiadaczy akcji scenariusza stanie się mało prawdopodobna, znajduje się na wysokości 940 pkt. i jest wyznaczane przez linię trendu obejmującą dołki z marca i kwietnia.PodsumowanieCzy byki mają dość sił, żeby pokonać opisywane bariery podażowe? Raczej nie. Ukształtowana na wykresie WIG20 niewielka formacja podwójnego dna nie wydaje się być figurą, która rozpoczyna jakiś większy wzrost. Zachowajmy do trwających zwyżek odpowiedni dystans ? to przecież w dalszym ciągu tylko niewielki ?ząbek?, po trwających rok spadkach. ?Ząbek?, który zakończy się pewnie tak samo gwałtownie, jak się rozpoczął. Sygnałów zmiany trendu nie było ze strony średnich ruchomych, które w dalszym ciągu pokazują, że mamy bessę. Czy zatem warto teraz kupić akcje? Odpowiem tak ? mimo wszystko, szansa na osiągnięcie zysku jest teraz znacznie większa niż wtedy, kiedy rynek ustanawia nowe rekordy bessy.